Liderzy wszystkich krajów, łączcie się!
Dzień był chłodny. Przyszli ciepło ubrani, ale cudownie kolorowi, w barwach Ghany: zielonym, żółtym i czerwonym. Ich ojczysta mowa była prawie nie do powtórzenia naszymi drewnianymi językami. Za to nasze doświadczenia z wolontariatem okazały się podobne – tak jak wspólne zamiłowanie do polskiego pieczonego drobiu: chcieli jeść tylko to. Spodobała im się Wiosna Liderów i powiedzieli, że zrobią w Ghanie Świąteczną PACZKĘ. Chyba to nie był sen, bo dziś na przegubie Uli Smuły, koordynatorki akcji, błyszczy prezent od ciemnoskórej koleżanki – bransoletka z koralików. Czyli WIOSNA w Afryce? Dlaczego nie?
Na spotkaniu z wolontariuszami z Ghany oczywiście nie mogło zabraknąć liderów z WL. Poniżej relacja z wizyty autorstwa Asi Warchał z zespołu "Migawki". Jak część z Was wie, dzisiaj w WIOŚNIE było spotkanie z woluntariuszami z Ghany (Afryka ;D).
Po pierwsze: było super!
Przyszła piątka Ghanijczyków. Są u nas w ramach projektu realizowanego przez Salezjan z funduszy UE. Uczestniczą w nim Ghana, Polska, Peru i Grecja. Najlepsi z wolontariuszy podróżują pomiędzy swoimi krajami, żeby zobaczyć, jak zagranicą działają organizacje pożytku publicznego, a przy okazji - podchwycić nowe pomysły i nauczyć się, jak lepiej być LIDEREM ;D
U siebie głównie zajmują się akcjami, mającymi na celu zwiększenie świadomości tamtejszego społeczeństwa na temat aborcji i AIDS. Tam niestety dalej głównym autorytetem medycznym są szamani...
Tu w Krakowie chodzą po różnych organizacjach i przypatrują się ich działaniu. O WIOŚNIE opowiedziała im Ula, koordynatorka Świątecznej PACZKI. I wyobraźcie sobie, że szykuje się nam ghanijsko-polska współpraca w ramach tej akcji ;D No, ale to w przyszłości ;D
Wiosnę Liderów reprezentowała wspaniała czwórka: Ksenia, Kamila, Szymon i ja. Opowiedzieliśmy im trochę o sobie, szkoleniach i naszych projektach (wszystkich - nie tylko tych realizowanych przez nasze zespoły). Myślę, że im się naprawdę spodobały ;D I może nawet natchnęłyśmy ich pozytywną energią.
Potem pogawędziliśmy jeszcze sobie trochę o tym, jak im się tu podoba, o różnicach pomiędzy Ghaną a Polską, o modzie, o wolontariacie... Generalnie - przyśpieszona integracja ;D Ale bardzo udana! Kamila to nawet bransoletkę dostała od Ghanijczyka... ;)
Wychodzi na to, że liderem można być pod każdą szerokością geograficzną.
Pozdrawiam Was serdecznie!
Asia Warchał









