Działoooo się!
Czas trudnych ale bardzo ważnych rozmów
Witam serdecznie,
Pierwszy etap gorącego okresu dobiegł do końca. Ostatnie rodziny zostały wprowadzone do bazy, wolontariusze wypełnili ostanie ankiety. W tym roku postawiliśmy sobie ambitne zadanie i zwiększyliśmy liczbę rodzin, które chcieliśmy włączyć do PACZKI. Z uwagi na fakt, że PACZKA jest coraz bardziej popularna, więcej osób bierze w niej udział wolontariusze napotykali na drobne trudności. Wytrwali jednak w swym postanowieniu nie poddawali się i uparcie dążyli do celu. No i się udało :) Z rozmów jakie udało mi się z nimi przeprowadzić wnioskuję, że był to dla nich czas wielu emocji. Myślę, że w każdym z nas zostało z nich bardzo wiele. Przychodziliśmy do rodzin, które naprawdę potrzebowały pomocy, gdzie członkowie rodziny na samą wiadomość, że ktoś chce im pomóc wzruszali się, płakali.
Uff ale się rozpisałam :) W każdym razie czekamy z niecierpliwością na Finał Akcji Świąteczna PACZKA, pozdrawiam serdecznie
Kasia Bąk
Miłosna PACZKA
W porozumieniu z księdzem Proboszczem Robertem Wróblewskim wolontariusze Stowarzyszenia "WIOSNA" rozpoczęli na terenie naszej parafii - jak też całego Krakowa - akcję pod nazwą Świąteczna PACZKA. O wskazanie osób potrzebujących zwrócili się do Zespołu Charytatywnego. Początkowo wskazaliśmy 12 rodzin, których sytuacja jest najtrudniejsza. Kiedy okazało się, że mogą pomóc jeszcze więcej osobom podaliśmy jeszcze informacje o 11 osobach samotnych i 7 rodzinach. Wolontariuszami, którzy się do nas zgłosiły po informację są osoby młode, bardzo zaangażowane emocjonalnie w PACZKĘ. Często słyszy się narzekania na niedobrą młodzież. A kiedy taka się pojawi to się ją odrzuca. Dobrze że na szczęście nie są to częste przypadki. Ci młodzi ludzie z PACZKI poświęcają dla idei swój wolny czas, siły i chęci. Podziękujmy im za to dobrym słowem, nie odbierając zapału do tej pięknej pracy. PACZKA odbywa się w duchu miłości, szacunku dla drugiej osoby, bez naruszania godności osobistej. Wolontariuszom ze Stowarzyszenia " WIOSNA " dziękujemy i życzymy na ten okres wytężonej pracy
Szczęść Boże
Świąteczna PACZKA ruszyła w Oświęcimiu!
Dnia 3 grudnia około 15.20 nauczyciele i uczniowie Liceum Konarskiego w Oświęcimiu zainaugurowali tegoroczną akcję ŚWIĄTECZNA PACZKA.
Ulicami miasta spod budynku Konara (Dąbrowskiego, Rynku Głównego, Nowego, Tysiąclecia, Śniadeckiego) ruszył barwny, rozśpiewany happening. Każdy z uczestników miał jakieś elementy świąteczne, np. łańcuch choinkowy zamiast szalika, paczkę, można było wśród nich zauważyć także dwa łosie, św. Mikołaja, ludzi-paczki, bębniarza i człowieka z boomboksem, z którego dobywały się dźwięki kolęd i świątecznej muzyki. Celem przemarszu było rozpropagowanie idei pomocy potrzebującym rodzinom i osobom samotnym z terenu miasta i okolic. Mieszkańcy Oświęcimia otrzymali okolicznościowe, wykonane przez uczniów drobiazgi wraz z informacją o akcji – największym zainteresowaniem oprócz kwiatków z listkami - ulotkami cieszyły się balony z logo Świątecznej PACZKI i ulotką. Zainteresowanie było spore, mieszkańcy chętnie korzystali z informacji, zadawali pytania o szczegóły inicjatywy. Pochód zakończył się pod Oświęcimskim Centrum Kultury. Happening przypomniał wszystkim, że święta tuż, tuż i że wśród nas jest wielu potrzebujących i oczekujących na pomoc. Pomóżmy im godnie spędzić święta!
Bieżanów świeci przykładem:)
Sztab w Bieżanowie Nowym świeci przykładem dla pozostałych. Chce bowiem pomóc ponad 70 rodzinom i realizuje swój cel wzorowo. Wykonał już połowę pracy. Co więcej wolontariusze w sztabie to osoby starsze, ale jak widać nie brakuje Im ani sił ani chęci. Niejeden młodszy wolontariusz może brać z Nich przykład i oczywiście starać się Im dorównać:)
Małe jest piękne!
W Brzozowie, w województwie podkarpackim, działa najmniejszy sztab w Polsce. Pomimo tego świetnie sobie radzi. W skład sztabu wchodzi jedna rodzina i jedna instytucja: Pani Małgorzata - liderka wraz z mężem i pracownicy z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Przeprowadzili już wywiady w 3 rodzinach, a zamierzają odwiedzić jeszcze 5. Trzymamy za Was kciuki!
Z pamiętnika zabrzańskiego Anioła
Na godzinę alejki między butikami zamieniły się w anielską autostradę, istne schody do nieba!
Nasi wolontariusze ze skrzydłami u pleców i z pieśnią na ustach starali się zarazić świąteczną magia pomagania przemykających od kasy do kasy klientów. I w wielu przypadkach paczkowym cherubinkom ich misja się powiodła!
Nieco rozanielono pracowników centrum, zniebieszczono atmosferę i mamy nadzieję, uskrzydlono kolejnych ludzi dobrej woli:) Praca nie była łatwa…zdarliśmy gardła, nogi bolały, obtarliśmy stopy, a repertuar piosenek powoli zaczął się powtarzać, ale zaraziliśmy świątecznymi humorami niemałą grupkę osób i przełożyło się to na realne wyniki! Teraz czekamy niecierpliwie na darczyńców, którzy zjawią się w naszym magazynie, zagrzewamy silniki w „paczko-wozach” i cieszymy się na samą myśl, że już niedługo na twarzach rodzin, do tej pory smutnych, pojawi się świąteczny uśmiech:)
I to wszystko dzięki Aniołom, z którymi rozmawiamy telefonicznie, mailowo, sms-owo. A już w ten weekend pewno spotkamy się twarzą w twarz. Co chcielibyśmy powiedzieć przed finałem paczki? Że wbrew obiegowej opinii Anioły są wśród nas….i tak trzymać:)
Z pamiętnika katowickiej wolontariuszki
KaaaaaaaaaaaaaAAAAAAAAAAAAAAAAAATOWICE POZDRAWIAJĄ!!!!!!!!!!!! Już tłumaczę, skąd ta euforia - ale to może ja opowiem, co się u nas dzisiaj działo :D
Wstałam rano, niewyspana jak co dzień. Szybciutko pojechałyśmy z mamą na targ, dokupić rzeczy dla naszej Paczkowej rodziny. Później pomknęłam na próbę jasełek, z której wyrrrrrrrwał mnie dźwięk mojego telefonu - to dzwoniła pani z Dziennika Zachodniego, żeby opowiedzieć, jak się udała ich wizyta u jednej z rodzin - pogadali, zrobili zdjęcie i teraz tylko czekamy na wydanie pod koniec tygodnia! W tym czasie Ewa razem z jednym z darczyńców oraz Paczkową Rodziną pojechała na nagranie do naszego cudownego Radia eM (panu Strzałkowskiemu to ja się już chyba śnię po nocach). Wracając z mojego starego liceum, w którym wieszałam plakat, zadzwoniłam do Ewy. Okazało się, że mamy jeszcze rodziny, które można by włączyć do PACZKI, więc: szybki telefon do Krakowa, kołujemy wolontariuszkę z Tychów i jedziemy na wywiady! (w drodze, w samochodzie w eM-ce audycja o PACZCE). Robimy 3 wywiady. Podwożę tyską Ewę do Katowic, dzwoni telefon. To pan z Gościa Niedzielnego chce się zjawić w piątek w magazynie i pojechać z nami do jakiejś rodziny, a wcześniej chciałby się z kimś od nas spotkać, żeby porozmawiać o PACZCE. Odkładam słuchawkę, dzwonię do radia eM, żeby podziękować za audycję, pytam, czy mogliby jutro na antenie napomknąć, ze jeszcze 4 katowickie rodziny czekają na paczkę (napomkną) i czy nie przyjechaliby w weekend do nas do magazynu - tego jeszcze nie wiedzą (ale my już tak:>). Wracając zahaczam jeszcze raz o Dom Samotnej Matki, robię jeszcze jeden wywiad, umawiamy się na jutro na kolejny, a w drodze powrotnej słyszę w wiadomościach Radia eM kolejną informację o Świątecznej PACZCE. Z euforii zahaczam podwoziem o krawężnik. Każdemu wolontariuszowi życzymy samych takich dni (może pomijając niewyspanie i fikające krawężniki).
W Bytomiu Urząd Miasta popiera PACZKĘ!!
Hmm od czego by tu zacząć. Może od tego, że ostatnio mieliśmy małe problemy, bo jak wiadomo wielu wolontariuszy kończy właśnie liceum inni rozpoczęli studia i mamy ręce pełne roboty. Ale na szczęście, wybrnęliśmy z opresji i mam nadzieje, że teraz wszystko pójdzie jak z płatka. Udało nam się zakwalifikować 42 rodziny, jeszcze 7 rodzin czeka na darczyńców, ale jesteśmy prawie pewni, że w ciągu 2-3 dni, każda z nich odnajdzie swego Świętego Mikołaja. Cała praca związana z wywiadami odbyła się dosyć sprawnie. Wielu wolontariuszy, którzy byli uczestniczyli po raz pierwszy w ŚP już teraz mówią, jak wiele pozytywnych wrażeń wywarły na nich spotkania z rodzinami. Ja osobiście również jestem nowicjuszką w Paczce i mimo, że finał dopiero przed nami, już teraz wiem, że było naprawdę warto! Cieszy nas niezmiernie aprobata otoczenia bytomskiego i bardzo ciepłe przyjęcie przez ludzi naszego pomysłu na pomoc ludziom potrzebującym. Udało nam się nawet uzyskać poparcie Urzędu Miejskiego, który objął patronat nad całą akcją i zaangażował się w stworzenie świątecznej paczki. Ze względu na małe problemy z początkowo proponowanym miejscem odbycia się finału, zdecydowaliśmy, że odbędzie się on w kawiarence kościelnej ( kościół św. Krzyża ). Na finał zaprosiliśmy darczyńców, przedstawicieli Urzędu Miasta oraz wolontariuszy i ludzi chętnych, aby dowiedzieć się czegoś więcej o ŚP. Czas spędzony na finale umili nam znana nam ze szkoły wokalistka Aleksandra Pośpieszałowska :)
Tyska PACZKA
Prawdziwe szaleństwo zaczyna się właśnie teraz. Telefon nie milknie. Dzwonią nasi wspaniali Darczyńcy. Pytają o rozmiary obuwia całej rodziny, o to czy kurteczka dla dziecka może być różowa, czy pod pojęciem paczki rozumiemy kilka kartonów, czy to nie szkodzi, że paczka jest ciężka, czy można do paczki dodać coś spoza listy, itd. itd. A my Paczkowicze mamy radochę.
Rozmowy z Wami Kochani Darczyńcy pokazują nam jak bardzo Wam zależy na wybranych przez Was rodzinach, jak wiele trudu wkładacie w przygotowanie paczki i jaką radość Wam to sprawia. Czasami o paczce rozmawiacie jak o prezencie dla kogoś bliskiego.
Za to i za wiele wiele wiele więcej serdecznie Wam dziękujemy.
Wolontariusze z Tychów:)
PACZKA w Zabrze rusza, wzrusza to wolontariusza!
W poniedziałek dostałam drogą mailową pewne zaproszenie: "Ja, wraz z całym sztabem, chcielibyśmy zaprosić Cię na nasz mini-quazi-happening w piątek o 15.00 (całość zacznie się ok. 16.00 na placu wolności). Spotykamy się w hufcu, czyli tam gdzie jest siedlisko zła wszelakiego (czyt. harcerzy). Fajnie byłoby się znów zobaczyć....wszyscy się stęskniliśmy:)". "Ja" to lider z Zabrza czyli Kuba, "cały sztab" to reszta Paczkersów. Mimo że również się za harcerzami stęskniłam, nie mogę pojechać. Bardzo żałuję, bo na pewno będzie dużo dobrej zabawy, jak na każdym WIOSENNYM happeningu zimą :P A może ktoś inny wspomoże wolontariuszy swoją obecnością? Na pewno bardzo się ucieszą. Teraz nie pozostaje już nic innego, jak czekać do piątku na wrażenia z happeningu i zdjęcia:)
Świąteczna PACZKA kropka pe el, wędruje przez Katowice, hej!
Owe „bilety” to nic innego jak ulotki i naklejki PACZKOWE, a owe słynne wokalistki to wolontariuszki PACZKI. W tą pogodną niedzielę o godzinie 14:15 spotkałyśmy się przy "żabie" (to taka fontanna w Katowicach) i rozpoczęłyśmy próbę na katowickim dworcu. Już sama próba wywołała zainteresowanie wśród przechodniów, a szczególnie u ochrony dworca. Na szczęście pan ochroniarz okazał się bardzo sympatyczny i nie miałyśmy nieprzyjemności. Przeciwnie, z uśmiechem przyjął ulotkę. Po prostu obiecałyśmy, że nie będziemy śpiewać na dworcu. Czyżby mu się nie podobało? :P Wyjaśniłyśmy mu, że to tylko próba i zaraz się zmywamy na miasto. Tak też zrobiłyśmy. I ze śpiewem na ustach wędrowałyśmy ulicami Katowic, zachęcając ludzi do włączenia się do akcji. Niektórzy nawet śpiewali razem z nami! Oczywiście nas to nie dziwi, bo i piosenki skoczne i radosne, i wokalistki urocze :P
Już na samym początku zadzwoniła do mnie pewna pani z radia Katowice i udzieliłam jej błyskawicznego wywiadu przez telefon. Pani zadzwoniła dzięki Angie, która od wczoraj wydzwaniała do mediów, informując o happeningu. W ten sposób informacja pojawiła się na stronie radia. Bardzo się z tego cieszymy, ponieważ teraz, kiedy baza już ruszyła musimy walczyć o rozgłos i darczyńców. Temu zresztą służył nasz happening. Mamy nadzieję, że odniosłyśmy chociaż maleńki sukces. I choć w tym roku szczudlarza nie było, to była gitara i udało nam się zrobić trochę hałasu w słusznej oczywiście sprawie:)
Anielskie śpiewy w Opolu
Święta coraz bliżej. W oknach i witrynach sklepowych jeszcze więcej światełek, choinek, bombek, Mikołajków i Aniołów...szczególnie na ulicach Opola, gdzie ostatnio przyleciały :)
Mimo, że Szczecin za blisko Opola nie jest, to jednak cały zwarty i gotowy, ze skrzydłami w podróżnej torbie, wyruszył na I Zlot Aniołów, który odbył się 7-9 grudnia. Szczecin reprezentowały dwie Anielskie wolontariuszki, które tak opisały swoje wrażenia:
Przywitano nas bardzo serdecznie, a my za pyszną strawę, za serce na dłoni, gościnność i życzliwość starałyśmy się odpłacić zaangażowaniem i niebiańskim śpiewaniem. Przed happeningiem czekało nas dużo ciężkiej pracy, ale także zabawy i wzruszeń. Długo ćwiczyłyśmy śpiewanie piosenek, taniec z parasolką, pokaz kolorowych szalików, tańczyłyśmy także z paczkami. Wieczorem w ramach odpoczynku zwiedziłyśmy opolski rynek i przeszłyśmy głównymi ulicami miasta, zwieńczeniem wycieczki była wizyta w amfiteatrze, gdzie szalałyśmy jak nigdy :) Na niedzielnym happeningu dałyśmy z siebie wszystko śpiewając dwie godziny na mrozie, skacząc i biegając z paczkami. Całość wypadła wyjątkowo, mam nadzieje, że do zobaczenia Anioły. Wolontariuszka, Alicja Grochala
Dotarliśmy do 340 ubogich rodzin :)
Nasi cudowni opolscy wolontariusze dotarli do 340 ubogich rodzin. "Widzieliśmy wstrząsające rzeczy" - opowiadają ze łzami w oczach. Często nie zdajemy sobie sprawy, w jak ciężkiej sytuacji mogą być inni. Najczęściej o pomoc proszą samotne matki, rodziny wielodzietne, osoby samotne, a także dotknięte chorobą. Sami już nie potrafią sobie pomóc, dlatego potrzebują wsparcia.
Nasze Radości
Wszyscy u nas pracują pełną parą, bo 14-15 grudnia tuż tuż, a darczyńców nie można zawieść. Ciągle coś się dzieje: telefony, maile, paczka z Krakowa z materiałami, gotowanie zupy na kolejne szkolenie ;) Jest wesoło i gwarno… pachnie już Świętami.
Liderzy naszych rejonów to fantastyczne osoby, które ciągle zaskakują nas swoim zaangażowaniem. To wspaniałe, jak ludzie sami potrafią zarazić się dobroczynnością. Okazuje się, że krótkie szkolenie, rozmowa przy kawie, film o PACZCE działa jak iskra. A efekty … już są zaskakujące :)
Witnica pozdrawia całą Polskę!
Grupa ludzi, przede wszystkim ze Stowarzyszenia Pomocy Potrzebującym DAR w Witnicy, którzy działanie mają we krwi, postanowiła w tym roku po raz pierwszy wesprzeć akcję Świąteczna PACZKA. Początkowo nieśmiało, potem coraz śmielej zabieraliśmy się do pracy pokonując kolejne etapy prowadzenia akcji. Jakaż była nasza radość, gdy otrzymałem dwa emaile z informacją, że są pierwsi darczyńcy. Bogatsi o doświadczenia i szczęśliwi, że nasz wysiłek nie poszedł na marne obiecujemy, że w przyszłym roku lepiej przygotujemy się i poprowadzimy tą akcję.
Ryszard Migdał
Drobne kłopoty, ale się nie poddajemy
Już działamy! Powstało u nas 5 sztabów, z których każdy bardzo angażuje się w Świąteczną PACZKĘ. Zależy nam na tym, aby jak najwięcej potrzebujących rodzin zostało obdarowanych przez darczyńców. W sztabie Pani Agnieszki brakuje wolontariuszy, jest na razie tylko pięciu a potrzeba jeszcze drugie tyle, dlatego zapraszamy wszystkich, którzy chcieliby pomóc przy PACZCE, aby się do nas zgłosili do sztabu. Sztab ma niestety małe kłopoty ze zorganizowaniem magazynu - możliwe, że nie uda się pozyskać jednej ze szkół, która udostępniłaby swoje pomieszczenia na paczki. Mamy jednak nadzieję, że tak się nie stanie i problemy są przejściowe.
Gorzów pozdrawia całą Polskę
W tym roku przyłączyliśmy się do 2 ogólnopolskiej edycji Świątecznej PACZKI z czego bardzo się cieszymy. Uruchomione zostały 2 sztaby utworzone z inicjatywy Stowarzyszenia "Człowiek w Potrzebie" i Stowarzyszenia Pomocy Potrzebującym DAR. Praca w sztabach dopiero się zaczyna, organizowane są zebrania i rozdzielane zadania. Chcemy pomóc wielu rodzinom, ale bardzo wiele zależeć będzie od darczyńców. My będziemy się bardzo starać dotrzeć do potrzebujących rodzin i opisać je w sposób interesujący i zachęcający przyszłych darczyńców do pomocy. Pozdrawiamy wszystkich wolontariuszy z całej Polski!
Wyjątkowa wizyta
W sztabie Wolontariatu WSE UAM w Poznaniu wolontariusze są na etapie odwiedzania rodzin. Zamierzają dotrzeć na pewno do 20 potrzebujących rodzin, do tej pory odwiedzili 7. Pani Joanna była w kilku takich rodzinach. W wielu z nich rodzice mieszkają w jednym pokoju z 3-4 dziećmi. W niektórych rodzinach spotkała dzieci niepełnosprawne, których leczenie jest bardzo kosztowne. Wszędzie gdzie pójdzie spotyka się z życzliwością i nadzieją na poprawę losu. Szczególnie przejęły ją odwiedziny u jednej rodziny w Poznaniu. Od progu przywitała ją uśmiechnięta dziewczynka, która bardzo ucieszyła się z wizyty gościa, przynoszącego wiadomość o Świątecznej PACZCE. Mama dziewczynki, bardzo miła i gościnna osoba odmówiła brania udziału w PACZCE. Dziewczynka się zasmuciła, ale mama wytłumaczyła jej, że jest wiele biedniejszych osób, które też czekają na PACZKĘ.
Aniołowie z całego świata
Tegoroczni Darczyńcy (czyt. Aniołowie) przeszli samych siebie. Są po prostu NIESAMOWICI. Dbają o wszystko: by zgadzał się kolor rękawiczek, rodzaj czekolady, by nie byli rozczarowani Ci, którzy marzyli o komputerze, czy MP3....
Są meble, lodówki, komputery i inne niespodzianki.
Darczyńcy niejednokrotnie rezygnują z prezentów gwiazdkowych dla swoich rodzin, a obdarowują wybraną rodzinę, którą także nazywają "swoją" - są poprostu Aniołami.
Oprócz spełniania marzeń tegoroczni Darczyńcy wychodzą z własnymi inicjatywami. Zacytuję e - maila od Liderki sztabu w Kościelcu:
"...jeden bardzo miły Piekarz - właściciel piekarni, paczki nie zrobi, ale przed samymi świętami przygotuje dla wszystkich rodzin ciasto świąteczne, bułeczki i pączki biorąc pod uwagę oczywiście liczbę domowników. To będzie naprawdę duża ilość wypieków!".
Nic więcej nie trzeba pisać...
POTĘGA CZYNÓW - półmetek PACZKI
Od października b.r. Wolontariusze w całej Polsce pracują na wielki sukces ŚWIĄTECZNEJ PACZKI. Z wielkim zaangażowaniem w to przepiękne dzieło włączyło się również dwanaście prężnie działających Sztabów z województwa świętokrzyskiego. Każdy z nich jest wyjątkowy i niesamowity. Wszyscy przeszli etap szkolenia, pozyskiwania rodzin potrzebujących, odwiedzania i ankietowania tych rodzin, tworzenia opisów. Sześć z Nich przeszło nawet o krok dalej, bowiem zakończyło wpisywanie potrzeb do bazy danych.
Etap ten jako pierwszy zakończył sztab ze Wzdołu (Lider - x. Krzysztof Włosowicz), kolejni to: Bodzentyn KSM ( Lider -x. Marek Blady), Bodzentyn Urząd ( Lider - Beata Dulęba), Kościelec ( Lider - Małgorzata Wieczorek), Kielce - św. Jadwiga królowa ( Lider - Magdalena Kiełek), Szerzawy ( Lider - Edyta Śmigielska).
Kto następny?
Już teraz wszystkim bardzo dziękuję za współpracę, piękną postawę, zaangażowanie, wiarę, że dobrniemy do końca...
Rodziny mamy, a pamiętając o tym, że "ludzi dobrej woli jest więcej" nie mamy powodu, aby martwić się o Darczyńców dla Tych Rodzin!!!
To będą dla nas wszystkich wspaniałe święta. Marta D.
Medialna PACZKA w Toruniu
W Toruniu działają w tym roku 3 sztaby. Wolontariuszami są głównie uczniowie i studenci, ale nie tylko. Urządziliśmy widowiskowy happening dla mieszkańców miasta zachęcający do przygotowywania paczek dla innych. Główną atrakcją był fireshow. Pojawiliśmy się też w Radiu PiK, Radiu Gra i studenckim radiu Sfera, a także w Gazecie Pomorskiej.
PACZKA z Kopernikiem za pan brat
W niedzielę 2 grudnia, o 18.00 na Rynku Staromiejskim w Toruniu, pod samiusieńkim pomnikiem Mikołaja Kopernika, odbył się happening promujący Świąteczną Paczkę. I to nie byle jaki! Widowiskowy fireshow przy akompaniamencie bębnów, symboliczne przekazywanie paczki wokół wielkiego astronoma i skrzydlate anioły. Muzyka szybko zwabiła torunian z całej Starówki, a zgromadzona widownia reagowała bardzo ciepło:)
PACZKOWY zawrót głowy
Rozpoczął się długo oczekiwany przez wszystkich czas rozdawania PACZEK!
Z pamiętnika koordynatorów…
Szczecin,
Środa, godzina nocna… Przed wyłączeniem komputera dostajemy maila od pani, która zna bardzo potrzebującą rodzinę, przesłała jej opis z pytaniem czy można jeszcze jej pomóc. Późno dowiedziała się o akcji i dlatego pyta w mailu czy jest jakaś szansa, żeby objąć ją pomocą. Do bazy nie możemy już dodawać rodzin, dlatego my - wolontariusze postanowiliśmy zrobić PACZKĘ dla tej rodziny. Znajdą się ubrania, obuwie i najpotrzebniejsze produkty. Wspólnymi siłami damy radę!
Czwartek ok. godz. 19.30 dzwoni reporterka z TV7, która chce się umówić na rozmowę na temat naszej akcji. Umawiamy się wstępnie na sobotę. Wieczorem zasypują nas maile, m.in. od pani, która chce przekazać prawie nowe łóżko, ma jednak problem z przewiezieniem go. Jednak szczecińscy wolontariusze ostro biorą się do roboty i raz dwa auto się znajduje... i problem z głowy ;)
Piątek, godzina 9.45 (mimo, że magazyny jeszcze zamknięte) - telefon od darczyńcy, który chce przekazać rodzinie meble: komodę, biurko, telewizor i wypoczynek! Ma swój transport, jednak prosi kogoś z wolontariuszy, żeby z nim pojechał, gdyż nie ma już gdzie tego wszystkiego mieścić. Mówi, że w mieszkaniu nie ma, jak przejść. Wszystko czeka na rodzinę, która tego potrzebuje. Mimo, że na głowie wiele spraw, to jeden telefon i juz wolontariusz zwarty i gotowy jedzie z darczyńcą do rodziny.
…5 minut później dzwoni Pani Natalia, pyta, jakie mają być kosmetyki dla dziewczynek w rodzinie, którą wybrała. Prosi o więcej szczegółów na ten temat. Widać, że bardzo jej zależy, żeby PACZKA najbardziej przypadła do gustu jej odbiorcom. Do głowy jej nie przyszło, że PACZKĘ będzie robić sama, jak mówi "do pomocy zbierze rodzinę i znajomych".
Zawracamy głowy głównym koordynatorom WIOSNY w Krakowie... może mają mało roboty ;) Zawracamy głowy naszym wolontariuszom, którzy na co dzień pracują, studiują lub mają swoje sprawy. Jednak to jest Świąteczna PACZKA i mimo rachunków telefonicznych sięgających 200 zł (kiedy co miesiąc płaci się 40), mimo małych niepowodzeń idziemy na przód i pomagamy, bo dobro trzeba mnożyć.
Zobaczymy, co przyniosą kolejne dni. Możemy być pewni jednego: będą na pewno emocjonujące! Więc niech urwanie głowy trwa dalej, oby bezboleśnie ;)
Wolontariuszka Świątecznej Paczki, Martyna Bukowiecka
Szczecińska PACZKA na półmetku
Człowiek jest wielki
nie przez to, co posiada,
lecz przez to, kim jest,
nie przez to, co ma,
lecz przez to, czym dzieli się z innymi
/ Jan Paweł II /
Jeszcze tylko kilka dni do wybierania rodzin. Otrzymujemy mnóstwo sygnałów od darczyńców! Telefony się urywają, maile zapychają skrzynkę a darczyńców przybywa. Pan Darek, który chce kupić pralkę dla jednej rodziny, ma dylemat czy ma się ona otwierać od góry czy z przodu? Pani Renata chce sprawić wymarzony komputer dla jednej z rodzin, a Pan Krzysztof z żoną zamierza przyprowadzić Mikołaja w Wigilię do dzieci, o czym zawsze marzyły...
Mimo codziennych problemów i natłoku pracy dostrzegamy jeszcze drugiego człowieka. Poświęcamy czas, żeby wybrać kolor łóżka czy rodzaj lalki. Wbrew częstym opiniom, że teraz trzeba liczyć tylko na siebie i że "w tych czasach" nikt nikomu nie pomaga, wyzwalamy z siebie bardzo dużo dobra, co widać w naszej akcji :) Paczki są różne: małe i duże, nie ma wszystkiego o co prosiła rodzina... ale to bez znaczenia, ponieważ najbardziej liczy się pomoc drugiemu człowiekowi.
W ciągu kilku dni w Szczecinie z 42 rodzin potrzebujących pomocy zostało jeszcze tylko 9!!! Ponad 30 znalazło już swoich ANIOŁÓW :) Może nie tylko na czas świąt ale na dłużej...
Z całego serca dziękujemy za pomoc w imieniu swoim i rodzin :)
Wolontariuszka Świątecznej Paczki, Martyna Bukowiecka
Anielskie śpiewy w Opolu
Święta coraz bliżej. W oknach i witrynach sklepowych jeszcze więcej światełek, choinek, bombek, Mikołajków i Aniołów...szczególnie na ulicach Opola, gdzie ostatnio przyleciały :)
Mimo, że Szczecin za blisko Opola nie jest, to jednak cały zwarty i gotowy, ze skrzydłami w podróżnej torbie, wyruszył na I Zlot Aniołów, który odbył się 7-9 grudnia. Szczecin reprezentowały dwie Anielskie wolontariuszki, które tak opisały swoje wrażenia:
Przywitano nas bardzo serdecznie, a my za pyszną strawę, za serce na dłoni, gościnność i życzliwość starałyśmy się odpłacić zaangażowaniem i niebiańskim śpiewaniem. Przed happeningiem czekało nas dużo ciężkiej pracy, ale także zabawy i wzruszeń. Długo ćwiczyłyśmy śpiewanie piosenek, taniec z parasolką, pokaz kolorowych szalików, tańczyłyśmy także z paczkami. Wieczorem w ramach odpoczynku zwiedziłyśmy opolski rynek i przeszłyśmy głównymi ulicami miasta, zwieńczeniem wycieczki była wizyta w amfiteatrze, gdzie szalałyśmy jak nigdy :) Na niedzielnym happeningu dałyśmy z siebie wszystko śpiewając dwie godziny na mrozie, skacząc i biegając z paczkami. Całość wypadła wyjątkowo, mam nadzieje, że do zobaczenia Anioły. Wolontariuszka, Alicja Grochala. Ty możesz zostać ANIOŁEM! Wystarczy wejść na stronę www.swiatecznapaczka.pl wybrać daną rodzinę i zrobić jej paczkę! Nie zastanawiaj się dłużej, zostań Aniołem, podaruj komuś miłe święta...
Wolontariuszka Świątecznej Paczki, Martyna Bukowiecka
Mimo deszczu WIOSENNY Happening w Szczecinie
A JEDNAK ODBYŁ SIĘ! PACZKOWY Happening w Szczecinie! W minioną niedzielę mieli Państwo okazję widzieć grupkę wolontariuszy, stukających w bębenki, robiących hałas, Mikołaja rozdającego ulotki i naklejki... To wolontariusze WIOSNY. Pogoda nam nie dopisała, jednak udało nam się przegonić deszcz. Na pewno wyróżnialiśmy się z tłumu, musimy przyznać , że z pozytywnym skutkiem :) Ulotki rozeszły się w mgnieniu oka. Ludzie przystawali i pytali czym się zajmujemy, obserwowali z zaciekawieniem nasze podskoki i przebrania. Mimo zimna było wesoło. Mamy nadzieję, że zaglądacie Państwo tu również dlatego, że nas widzieliście. Za to teraz możemy obserwować, jak dzięki temu znikają nasze rodziny z bazy danych! Jako wolontariusze nie przestajemy pracować, wręcz przeciwnie: jeszcze bardziej zwiększamy obroty, gdyż Państwa reakcja napędza nas energią do działania. Dziękujemy wszystkim za zainteresowanie naszą akcją i zachęcamy do przyłączenia się do nas! ;)
Wolontariuszka Świątecznej Paczki, Martyna Bukowiecka
PACZKA w Teleexpressie
17 listopada podczas warsztatów filmowych w Teleexpresie spotkało się 40 wolontariuszy - przedstawicieli poszczególnych województw. Nie zabrakło zachodniopomorskiego. W skład naszej grupy weszły dwie osoby ze Szczecinka i trzy ze Szczecina. Byliśmy pierwsi pod względem najwcześniejszej godziny wyjazdu - 23.15, natomiast na miejscu byliśmy o 8.30. Nasi przedstawiciele nauczyli się jak pisać notatki prasowe, mieli okazję spotkać się i porozmawiać z Maciejem Orłosiem i innymi prezenterami Teleexpressu. Wrócili na drugi dzień rano po pełnej emocji i wrażeń podróży.
Wolontariuszka Świątecznej Paczki, Martyna Bukowiecka
Wolontariusze ruszają pełną parą!
W Szczecinie raptem trzy dni po ostatnim szkoleniu wolontariuszy - miało miejsce drugie! Wprawdzie przybyła mniejsza grupka, ale za to działająca z wielką werwą! Każdy miał już jakiś plan, gdzie pójdzie, co załatwi, w jaki sposób pomoże. Na nasze ręce została złożona pierwsza lista z 30 potrzebującymi rodzinami. Wolontariuszy przybywa a wraz z nimi nowe pomysły, rodziny, chęć tworzenia. Wkrótce, bo już tylko za godzinę, odbędzie się również szkolenie w Wałczu. W Szczecinku tworzy się już sztab kolejnych wolontariuszy! Jeszcze raz gorąco wszystkich zachęcamy do włączenia się do naszej PACZKI!!! :)
Wolontariuszka Świątecznej Paczki, Martyna Bukowiecka
Pierwsze szkolenie wolontariuszy w Szczecinie!
5 listopada w Szczecinie odbyło się pierwsze szkolenie wolontariuszy! W jego organizacji pomogło nam Centrum Wolontariatu przy Stowarzyszeniu Polites. W szkoleniu uczestniczyło 10 osób, jednak wciąż odbieramy sygnały, że są nowi PACZKOWICZE chętni do pomocy w akcji! Koordynator zachodniopomorskiego, choć nie może nadążyć z odbieraniem maili i telefonów, zorganizował już 4 rejony: Szczecin, Wałcz, Pyrzyce, Szczecinek. Bardzo się cieszymy, że jest tak duże zainteresowanie i zachęcamy wszystkich do przyłączenia się do naszej PACZKI!. Jeśli chcesz spożytkować czas, dać innym trochę siebie, mieć radość z robienia czegoś dobrego - przyłącz się do naszego sztabu, może właśnie na Ciebie czekamy! Skontaktuj się z naszym liderem na Szczecin: e-mail: figulinka@tlen.pl, tel: 602 115 571 lub koordynatorem na zachodniopomorskie: zachodniopomorskie@swiatecznapaczka.pl, tel: 607 303 281.
Wolontariuszka Świątecznej Paczki, Martyna Bukowiecka
Czuwaj w pomorskim!
Sztaby w Gdańsku, Malborku i Gdyni pozyskują rodziny do Świątecznej PACZKI. Sztab Pani Joanny z Gdańska tworzą harcerze. Pani Joanna bardzo zaangażowała się w PACZKĘ i chciałaby, aby wszystko poszło jak najlepiej. Dyscyplinuje swoich podopiecznych i pilnuje pracy w sztabie. Ponieważ jest to jej pierwsza PACZKA trochę się denerwuje, ale już zadeklarowała chęć przystąpienia do PACZKI w przyszłym roku. Obawia się, że nie zdołają pomóc wszystkim rodzinom, bo po prostu jest ich zbyt wiele. Stąd nasz apel do Państwa o przygotowanie paczki dla jednej, wybranej z bazy danych rodziny, którą harcerze dostarczą osobiście. Każda paczka się liczy, bo każda paczka to jedna uśmiechnięta rodzina na Święta:)
Jak pomagamy w Elblągu
W Elblągu działają już dwa sztaby: sztab ze Stowarzyszenia Rodziny Wojskowej oraz Stowarzyszenia Podaj Rękę. Stowarzyszenie Podaj Rękę przystąpiło do PACZKI po raz drugi. W zeszłym roku przekazało prezenty dla ponad 30 rodzin. Na razie odwiedzamy rodziny i przeprowadzamy z nimi wywiady. Pytamy m.in. o to jakie są konkretne potrzeby w danej rodzinie po to by prezent, który zechce przekazać darczyńca był prawdziwą pomocą.
Szukamy rodzin w Olsztynie
Przystąpiliśmy do Świątecznej PACZKI wczoraj i od razu wzięliśmy się do ciężkiej pracy. Pracy jest bardzo dużo, ale wierzymy, że wszystko pójdzie po naszej myśli, tak jak to było w zeszłym roku. Chcemy pomóc 50 rodzinom, dla których będziemy szukali darczyńców na terenie Olsztyna i okolic. Każdy kto chce, może się do nas przyłączyć - liczą się chęci i trochę wolnego czasu:)
Happening w Białymstoku i nie tylko
Wolontariusze z Białegostoku wykonali dużo dobrej pracy. Zorganizowali happening, który jak widać po liczbie wydanych z bazy rodzin, a jest ich 14, zakończył się dużym sukcesem oraz promowali PACZKĘ w lokalnych mediach (2 stacje radiowe i jedna tv) oraz w Teleekspresie! Wow!!! to się nazywa mieć żyłkę do przedsiębiorczości;), jesteśmy pod wrażeniem.
Szukamy wolontariuszy w Białymstoku
Po raz pierwszy organizujemy Świąteczną PACZKĘ w naszym pięknym mieście. Szkoda, że nie było jej w zeszłym roku, bo pomysł od razu nam się spodobał. Działają już 3 sztaby. Można się do nas cały czas zgłaszać i ofiarować swój czas i pomoc we własnym zakresie.
Pani Iwona - liderka jednego ze sztabów gorąco wierzy w sukces PACZKI i organizuje dodatkowo świąteczny autobus, który będzie jeździł po mieście i nagłaśniał akcję. Prosząc o pomoc innych m.in. w sprawie autobusu spotyka się z dobrą wolą i życzliwością.
Staramy się docierać do najbardziej potrzebujących rodzin i najdalszych rejonów naszego miasta. Często są to rodziny wielodzietne, w którym nie ma wielu potrzebnych rzeczy, ale za to jest dużo miłości. Jesteśmy często przyjmowani z wielkim zaskoczeniem i radością. Odwiedzane przez nas osoby mówią otwarcie o swoich problemach i często nie mogą uwierzyć, że tak wiele jest rzeczy na liście, o które mogą poprosić.

