Mikołaj na deskorolce prosto ze śmietnika
Relacja wolontariuszki ankietującej rodzinę przed Świąteczną PACZKĄ:Gdy zapytałam Panią Renatę o zabawki dla dzieci, odpowiedziała, że nie chce, gdyż dzieci mają mnóstwo zabawek, które musi wyrzucać. Pan Eugeniusz (ojciec) co chwilkę przynosił mi różne zabawki i je demonstrował.. dzieci same przynoszą je ze śmietnika. On naprawia, żona pierze i wyglądają prawie jak nowe.
Rodzina obdarowała naszą wolontariuszkę Alę jedną z takich zabawek (na zdjęciu obok). Mikołaj na deskorolce, taki z guziczkiem - jak z Ameryki! - śmiała się Ala opowiadając nam tę historię przez telefon. Aż wczoraj pojawiła się w biurze WIOSNY i przyniosła Mikołaja . Towarzyszy nam zatem teraz w gorących momentach przed finałem. Jeździ z pokoju do pokoju na deskorolce i nuci kolędy. A my patrząc na niego mamy nadzieję, że ci którzy nam do podarowali, za niedługo sami dostaną prezent.

