Karol Korzycki (Newsletter 26.09.2008)
Na co dzień studiuję medycynę, niebawem na piątym roku. Jestem też wolontariuszem. W ramach współpracy z WIOSNĄ dotąd angażowałem się w Herbatkę u Staruszków, Klub Wolontariusza UJ, Szlachetną PACZKĘ i rozmaite happeningi.
Ks. Jacek WIOSNA Stryczek: Które wydarzenie w ramach zaangażowania w WIOSNĘ było dla Ciebie najtrudniejsze (kosztowało najwięcej wysiłku)? Czy zakończyło się pozytywnie?
Karol Korzycki: Najtrudniejszym zadaniem, jakie pamiętam w ramach mojego zaangażowania, było zarejestrowanie Klubu Wolontariusza na Uniwersytecie. Kiedy kolejni urzędnicy mojej uczelni odsyłali mnie do innych, kazali czekać i przekładali terminy, ogarniała mnie frustracja i zniechęcenie. Okazało się, że polskie prawo nie przewiduje miejsca na wolontaryjną organizację studencką; można zakładać tylko zrzeszenia naukowe, sportowe lub artystyczne. Wreszcie po roku starań udało się! Mamy swój własny statut, zarząd i możliwość pozyskiwania środków materialnych z uczelni. Rok później w ramach KWUJ powstał fantastyczny międzynarodowy projekt warsztatów tańca i inspiracji.
XJS: Które działanie w ramach WIOSNY przyniosło najwięcej dobrych owoców i radości?
KK: Jako najbardziej owocne oceniam szkolenie dla wolontariuszy PACZKI w Białymstoku, w którym miałem przyjemność uczestniczyć w roli pomocnika szkoleniowca. Akcja odniosła po nim w Białymstoku wielki sukces: bardzo udany happening i 90 obdarowanych rodzin. Mieć swój wkład w coś takiego, to budujące!
XJS: Jaką postawę opisałabyś z pewnością jako szlachetną?
KK: Szlachetność kojarzy mi się z wytrwałością w wyznawaniu swoich wartości i wrażliwością na biedę innych.
XJS: Wymień trzy stopnie „ofiary" – trzy rodzaje poświęcenia dla innych, dzięki którym można wydobyć największą wartość z drugiego człowieka.
KK: Po pierwsze: akceptacja dla drugiego. Przyjąć go bez „ale”, bez chęci zmieniania go.
Po drugie: stała obecność. W wolontariacie przekłada to się na systematyczność i wytrwałość.
Po trzecie: być dla drugiego twórczym – czyli ciągle kombinować, co bym mógł zmienić, żeby wydobyć z niego więcej dobra.



























