Oskar Zgraj (Newsletter 26.09.2008)


Jestem lekarzem – chirurgiem w trakcie specjalizacji. Mieszkam i pracuję w Irlandii. W latach 2004-2007 byłem wiceprezesem WIOSNY. Akcje WIOSNY, w których brałem udział, to: Ukraina („wakacjo-rekolekcje” dla dzieci na Ukrainie), Podaruj mi czas (dziś – moduł programowy w ramach Akademii Przyszłości), Podaj Dalej (jednorazowa akcja przekazywania potrzebującym używanych mebli), Świąteczna (dziś: Szlachetna) PACZKA oraz Słodyczny Patrol (cykl happeningów dla dzieci z blokowisk). Obecnie jestem zaangażowany w tworzenie irlandzkiej filii Klubu 100 – grupy indywidualnych darczyńców Stowarzyszenia.


Ks. Jacek WIOSNA Stryczek: Które wydarzenie w ramach zaangażowania w WIOSNĘ było dla Ciebie najtrudniejsze z różnych względów? Czy zakończyło się pozytywnie?


Oskar Zgraj: Najtrudniejsze było Podaj Dalej... Po pierwsze – dużo spraw organizacyjnych, związanych z dotarciem do tych, którzy chcieliby przekazać innym używane meble. Po drugie – spore „gabaryty” przekazywanej pomocy i bardzo rożne reakcje ludzi, którzy niestety czasem wykorzystywali nas do pozbycia się z domu starych gratów. Niekiedy trudne to do zrozumienia. Oprócz tego ambitnym wyzwaniem okazała się dla mnie działalność w Klubie 100 i promowanie tej formy pomocy. Zdecydowanie łatwiej przychodzi mi przekonać ludzi, żeby poświęcili swój czas niż żeby dali na coś pieniądze – szczególnie w tym wypadku, gdy nie są one przekazywane bezpośrednio potrzebującym, tylko inwestowane w innowacyjne mechanizmy pomocowe.


XJS: Które działanie w ramach WIOSNY przyniosło najwięcej dobrych owoców i radości?


OZ: Najbardziej cieszy mnie akcja Ukraina – naprawdę miło patrzeć, jak młodzi ludzie, zachęceni słowem i przykładem tych, którzy zdecydowali się poświęcić im swój czas, stają w swoim życiu mocno na nogach, biorą jego ster w swoje ręce i wyznaczają sobie wysokie cele. Akcja trwa od dziesięciu lat
i doczekała się już swoich wychowanków – również wśród studentów. Szczególnie cieszą mnie ci, którzy zdecydowali się opuścić ciepło i bezpieczeństwo swojej wioski, aby spróbować niezależnego życia w innym mieście czy nawet kraju. Takie sytuacje uważam za największy sukces Ukrainy.


XJS: Jaką postawę opisałabyś z pewnością jako szlachetną?


OZ: Postawa szlachetna to taka, która bierze pod uwagę dobro drugiego. Taka, która gotowa jest poświęcić innemu czas, wygodę czy pieniądze. Potrafi przełamać lenistwo, przyzwyczajenia, przeciwności i ludzką niechęć. Postawa szlachetna czerpie z głębi i potrafi docenić prawdziwą wartość człowieka.


XJS: Wymień trzy stopnie „ofiary" – trzy rodzaje poświęcenia dla innych, dzięki którym można wydobyć największą wartość z drugiego człowieka.


OZ: Czas poświęcony innym – szczególnie czas wolny, taki jak na przykład urlop, którego przecież nigdy nie ma wystarczająco dużo. Uwaga i pamięć – przecież nic tak nie buduje człowieka jak to, że po pewnym czasie – po roku czy dwóch – bezbłędnie pamiętasz jego imię. Umiejętności – niesamowite wrażenie wywiera na ludziach to, że wykorzystujesz dla nich za darmo umiejętności, za które w innych warunkach byłbyś suto wynagradzany; pamiętam na przykład bierzmowanych, z którymi prowadziłem zajęcia na Prokocimiu – długo nie mogli uwierzyć, że nie pobieram za nie wynagrodzenia.


powrót


Copyright © 2007-2010  •  Wykonanie: INVENTOR Multimedia