Wolontariusze z Ghany w WIOŚNIE

Dzień był chłodny. Przyszli ciepło ubrani, ale cudownie kolorowi, w barwach Ghany: zielonym, żółtym i czerwonym. Ich ojczysta mowa była prawie nie do powtórzenia naszymi drewnianymi językami. Za to nasze doświadczenia z wolontariatem okazały się podobne – tak jak wspólne zamiłowanie do polskiego pieczonego drobiu: chcieli jeść tylko to. Powiedzieli, że zrobią w Ghanie Świąteczną PACZKĘ i chyba to nie był sen, bo dziś na przegubie Uli Smuły, koordynatorki akcji, błyszczy prezent od ciemnoskórej koleżanki – bransoletka z koralików. Czyli WIOSNA w Afryce? Dlaczego nie?


Niedawno nasze biuro odwiedzili nietuzinkowi goście – wolontariusze z Ghany. Młodzi Afrykańczycy przyjechali do Polski z księdzem Piotrem Wojnarowskim - salezjańskim misjonarzem, który pracuje z nimi w Ghanie. Przyjazd do naszego kraju i spotkania z pracownikami różnych organizacji pozarządowych miał im pomóc w zebraniu nowych doświadczeń i pomysłów na wolontariat, które mogliby wykorzystać w pracy u siebie.

Dzień był chłodny. Przyszli ciepło ubrani, ale cudownie kolorowi, w barwach Ghany: zielonym, żółtym i czerwonym relacjonuje Ula Smuła, koordynator akcji Świąteczna PACZKA, która przewodniczyła spotkaniu w WIOŚNIE. - Nasze spotkanie przebiegało w świetnej atmosferze. Tłumaczeniem wspierała nas Ela Jakubek, która jest koordynatorem ds. wolontariuszy w Salezjańskim Wolontariacie Misyjnym MŁODZI ŚWIATU.

Rozmawialiśmy o projektach naszego Stowarzyszenia - Wiośnie Liderów, Świątecznej PACZCE i Akademii Przyszłości, a nowi przyjaciele opowiadali, czym zajmują się w Ghanie. W trakcie spotkania, kiedy wymienialiśmy się spostrzeżeniami ze swojej dotychczasowej pracy, okazało się, że choć bieda na całym świecie ma jedną nazwę, przybierać może bardzo różne formy, w zależności od kontynentu, na którym występuje.

Dowiedzieliśmy się, że Salezjanie przybyli do Odumase w Ghanie, w 1992. Stworzyli tam m.in. takie dzieła jak: parafia z 9 stacjami misyjnymi, szkoła zawodowo-techniczna i dom dla biednych dzieci.

Pod koniec spotkania przeszliśmy do omawiania wątków kulinarnych. Chcieliśmy zachęcić naszych gości do skosztowania pierogów czy bigosu, oni jednak byli bardzo zdeterminowani, żeby zjeść polskiego kurczaka. Rozstaliśmy się w atmosferze ogólnej serdeczności, życząc im powodzenia w degustacji polskiego drobiu. Mamy nadzieję na kontynuację tego kontaktu. Kto wie, może jeszcze w tym roku naprawdę usłyszymy o afrykańskiej edycji Świątecznej PACZKI? Trzymajcie kciuki!

Więcej informacji o tym co się dzieje w Ghanie znajdziecie na stronie www.piotrsdb.org.

Joanna Kłosowska

Zobacz zdjęcia ze spotkania:



Zdjęcia:

Copyright © 2007-2008  •  Wykonanie: INVENTOR Multimedia