Wolontariat jest jak czekolada
Ksenia pochodzi z Białorusi, obecnie jest studentką drugiego roku Collegium Medicum UJ w Krakowie. Ma 19 lat, od trzech lat jest uzależniona... od wolontariatu. Obecnie pomaga przy koordynacji akcji „Herbatka w Zolu”. Brała udział w akcji „Era Miłosierdzia” (prowadzona w Baranowiczach – mieście, z którego pochodzi), a także w WIOSENNEJ Świątecznej PACZCE i Kampanii na rzecz uśmiechu. Razem z ekipą z projektu Wiosna Liderów jest w trakcie tworzenia własnego projektu, który dotyczy języka migowego i problemów ludzi niesłyszących.Podczas autoprezentacji na pierwszym spotkaniu Wiosny Liderów powiedziała czym jest dla niej wolontariat… czekoladą!
Wolontariat wg Kseni jest czymś:
a) co jest dobre w każdej okazji (kiedy masz dołka i na celebrację sukcesu, przy kawie i przy herbacie, ze znajomymi i w samotności)
b) co sprawia przyjemność
c) co sprawia właśnie ten rzadki rodzaj przyjemności, którym można się dzielić;)
d) co jest niesamowicie wielofunkcyjne (w odniesieniu do czekolady: można nią malować usta zamiast szminki, sklejać kartki, tworzyć wiadomości na lustrze i napisy na koszulkach, malować po ścianach i policzkach przyjaciół)
e) co … uzależnia, coś, czego skosztowawszy raz, już nie potrafisz sobie odmówić (mimo periodycznie nasuwających się myśli o diecie :D )
f) i najważniejsze! Jest to coś, co pozwala łatwiej i lepiej poznać ludzi (kto zrezygnuję z bycia poczęstowanym czekoladą? :) )
Ale jeżeli wolontariat jest czekoladą, to bez wątpliwości jest czekoladą … magiczną:) Taką, która się nigdy nie kończy, a w której każda kostka ma swój niepowtarzalny smak;)
A więc nie czekaj, aż coś fajnego się samo wydarzy – podziel się czekoladą :D







