Ktoś zaplanował moje życie

- Ludzie, którzy na co dzień siedzą w swoich kątach, podczas akcji okazują się wspaniałymi wizjonerami i odpowiedzialnymi ludźmi posiadającymi wrodzone zdolności do planowania, a nawet dowodzenia. Gdyby nie wolontariat, w dalszym ciągu pracowaliby schowani za innymi – z Pawłem Poniszem, Organizatorem Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach – PZU S.A., rozmawiamy o liderowaniu w wolontariacie pracowniczym i o decyzji, jaką podjął w 5 sekund.

Wolontariat pracowniczy organizowany przez Stowarzyszenie WIOSNA nie jest zwykłym programem szkoleniowym. To coś więcej niż wykłady, warsztaty i ćwiczenia w grupach. To przede wszystkim spotkania, które mogą zmienić. Pracowników, firmę, a może nawet czyjeś życie.

Sylwia Adamska-Bąk: W SZLACHETNEJ PACZCE mówimy, że najważniejsze jest działanie w drużynie. Jakie znaczenie ma dla Pana współpraca w zespole?

Paweł Ponisz: Współpraca z moim zespołem jest kluczem do powodzenia całej akcji. Każdy z nas jest inny, ma różne podejście do konkretnej sprawy, przez co nawzajem się uzupełniamy. Łatwiej wtedy podzielić pracę między poszczególne osoby – jedni lepiej odnajdują się w organizowaniu czasu i gromadzeniu produktów, inni są uzdolnieni plastycznie, więc chętniej pakują paczki. Najważniejsza jest jednak „burza mózgów” na początku akcji, ponieważ planowanie przedsięwzięcia ułatwia dalszą pracę. Członkowie zespołu bardziej angażują się w swoje działania, kiedy wiedzą za co są tak naprawdę odpowiedzialni.

W szkoleniach prowadzonych przez ekspertów Stowarzyszenia WIOSNA duży nacisk kładziony jest na pracę w drużynie. Jak ocenia Pan wpływ tych szkoleń na działalność pracowników?

Wszystkie informacje zdobyte na szkoleniu wykorzystałem podczas późniejszej pracy nad organizacją paczki w firmie. Zaraziłem mój zespół optymizmem, który przekazano mi na szkoleniu, użyłem podobnych technik podczas gromadzenia członków zespołu i produktów dla „naszej” rodziny. Szkolenie, w którym uczestniczyłem rok temu było bodźcem do mojej działalności wolontariackiej, nie tylko tej związanej ze SZLACHETNĄ PACZKĄ. Po zakończeniu akcji pojawiły się kolejne projekty, „wsiąkłem” w pomaganie…

W tym i w poprzednim roku zdecydował się Pan na objęcie funkcji lidera SZLACHETNEJ PACZKI w swojej firmie. Co było głównym powodem do podjęcia tego wyzwania?

Przed szkoleniami SZLACHETNEJ PACZKI zostałem wytypowany do zorganizowania w firmie wolontariatu pracowniczego. Pierwszym moim wyzwaniem okazała się SZLACHETNA PACZKA. Wszystko działo się intuicyjnie, tak, jakby ktoś zaplanował moje życie, a sama decyzja o objęciu funkcji lidera SZLACHETNEJ PACZKI podjęta została w... 5 sekund!

Zarządzanie zespołem nie jest proste, wymaga odwagi, cierpliwości, odpowiednich kompetencji. Skąd czerpie Pan wiedzę i motywację do pełnienia tej funkcji?

Posiadana wiedza to z pewnością zasługa licznych szkoleń i obowiązków wynikających z mojej pracy zawodowej. Działając jako Regionalny Lider Wolontariatu jestem szkolony również przez Fundację PZU, z którą współpracuję na co dzień. Lubię pomagać, a działalność wolontariacka daje mi wiele satysfakcji. Po skończonym projekcie wyraźnie widać, że komuś udało się pomóc. Wszystko to sprawia mi ogromną przyjemność. Zawsze organizowałem w firmie wszystko, co się da – teraz mogę organizować coś wielkiego!

Podział obowiązków pomiędzy pracownikami, kompletowanie zawartości paczki dla rodziny w potrzebie. Jakie emocje towarzyszyły Panu podczas tego wydarzenia?

Ciągła adrenalina i obawa o to, czy się uda. Kiedy okazało się, że przygotowana przez nas paczka spełnia więcej niż to, czego oczekiwała rodzina, pojawiło się wielkie zadowolenie i poczucie dobrze wykonanej roboty. Już samo pakowanie paczek dostarczyło nam naprawdę dużo radości. Najważniejsze było jednak spotkanie z rodziną i wręczenie naszych paczek. Radość małych dzieci i ich rodziców wywołały tak wiele emocji, że nawet nie potrafię ich opisać. Naprawdę miałem poczucie, że biorę udział w czymś niesamowitym i wyjątkowym.

W jaki sposób starał się Pan inspirować i motywować swój zespół do działania?

Kiedy wybraliśmy konkretną rodzinę, której mieliśmy pomóc, nikogo nie trzeba było motywować. Poczucie odpowiedzialności za podjęte zadanie potęgowane było świadomością, że na naszą pomoc czeka chore dziecko, noworodek, czy też rodzina, której nie stać na normalne Święta Bożego Narodzenia.

Najtrudniejszy moment w Pana liderowaniu, to…

Sam początek. W głowie przewijały się pytania i wątpliwości, czy uda mi się zebrać zespół do współpracy, czy znajdą się ludzie chcący wspomóc nas finansowo, czy w ogóle ze wszystkim zdążymy. Na szczęście wszystko to mijało razem z każdym dniem zbliżającym nas do finału.

Co wnosi uczestnictwo w wolontariacie pracowniczym w życie firmy? Jakie korzyści dla samych pracowników płyną z tego rodzaju aktywności?

Najważniejsze jest to, że ludzie, którzy na co dzień siedzą schowani w swoich kątach, nagle okazują się wspaniałymi wizjonerami i odpowiedzialnymi ludźmi, którzy posiadają wrodzone zdolności do planowania lub nawet dowodzenia. Gdyby nie wolontariat, w dalszym ciągu pracowaliby schowani za innymi. Istotną sprawą jest również integracja między pracownikami, współpraca w innych warunkach niż korporacyjne. Jest to świetna okazja dla pracodawcy do wychwycenia liderów do następnych, wewnętrznych projektów firmy. Pracownicy z kolei mają szansę poznać samych siebie. Często okazuje się, że dzięki wolontariatowi mogą wybić się wyżej, poznać nowych ludzi, wykorzystać tę sytuację do zmiany swojego dotychczasowego życia.

Największa wartość, którą wyniósł Pan z wolontariatu pracowniczego, to…

Cierpliwość i konsekwencja. W dalszym ciągu uczę się wdrażać obie te cechy do codziennego życia, zarówno w korporacji, jak i w domu. Wiem ponadto, że chcę pomagać innym, ponieważ to nic nie kosztuje, oczywiście poza czasem. Czerpię z tego ogromną satysfakcję!

Jaką radę dałby Pan tym, którzy boją się podjąć wyzwanie zostania liderem SZLACHETNEJ PACZKI w firmie?

Zachęciłbym takie osoby do spojrzenia na swoje dotychczasowe życie i zadania sobie pytań: Czy to jest już wszystko, czego oczekiwałem od życia? Czy jestem spełniony? Jakie jest ryzyko podjęcia takiego wyzwania? Co musi się stać, abym zechciał zaangażować się w taki projekt? Później wysłałbym każdego na szkolenie SZLACHETNEJ PACZKI!

* * *

Wolontariat pracowniczy to jeden z modeli współpracy z firmami proponowany przez Stowarzyszenie WIOSNA. W ramach szkoleń prowadzonych przez Stowarzyszenie, pracownicy uczą się jak efektywnie zarządzać organizacją pomocy dla rodzin w potrzebie oraz w systemowy i zorganizowany sposób zaangażować się w SZLACHETNĄ PACZKĘ w roli darczyńcy. To także merytoryczne wsparcie pracowników Stowarzyszenia WIOSNA w organizacji projektów wolontariackich w firmie według potrzeb Partnera.

Wolontariat pracowniczy w naturalny sposób wzmacnia więzi między pracownikami, sprawia, że pracownicy wszystkich szczebli stają się jedną drużyną. Daje poczucie satysfakcji z działań na rzecz innych, a udział w ambitnych i społecznie ważnych zadaniach przyczynia się do wzrostu motywacji do pracy. To także rozwój kompetencji liderskich oraz szansa na poznanie swoich współpracowników w sytuacjach niezwiązanych z obowiązkami zawodowymi.

Zaangażuj swoich pracowników w wolontariat pracowniczy! Dowiedz się więcej tutaj.

Zdjęcia:

wolontariat pracowniczy
Copyright © 2007-2017