"Safieszam się"


- Safieszam się - tak nazwała swoją porażkę Kasia. Topiliśmy w Wiśle Marzannę, a wraz z nią spisane na kartkach porażki dzieci AKADEMII PRZYSZŁOŚCI. Dzieci z zapałem kreśliły koślawe litery. Nie rozumiałem tego "safieszam się". Kasia wytłumaczyła mi - Po prostu zawieszam się i nauka nie wchodzi mi do głowy.


Skąd znała takie słowo? Widzę, jak ktoś nad nią stoi i podniesionym głosem mówi: nie zawieszaj się! Kasia z ogromną determinacją cisnęła do Wisły Marzannę ze swoją porażką. Zobaczyłem w dzieciach ogromne pragnienie Zmartwychwstania. Porażki nie wynikają ze złej woli. Dzieci odchodziły znad Wisły z ulgą i radością. A nuż się uda...

Wszystkim życzę takiego święta Zmartwychwstania, "złożenia do grobu" porażek i podjęcia decyzji o Nowym Narodzeniu. Zmartwychwstanie to była wspólna praca Ojca i Syna. Syn wstał dla Ojca, a Ojciec wspierał Syna. Życzę Wam Zmartwychwstania dla kogoś i z kimś.


ks. Jacek WIOSNA Stryczek


Przeczytaj rozważania ks. Jacka WIOSNY Stryczka "Ekstremalna Droga Krzyżowa: Ideały i poświęcenie".

Copyright © 2007-2014  •  Wykonanie: INVENTOR Multimedia