Zupa

Mieszkają obok nas, chodzą tymi samymi ulicami, może to ich głosy słyszałeś wczoraj za ścianą. Są „potrzebujący”: Ciebie, mnie, kogoś, czegoś. Choć pewnie gdyby mogli wybierać, sami woleliby być potrzebni. Poznaj jedną z ich historii.

Pani Katarzyna i Pan Rafał za 1200 złotych miesięcznie utrzymują pięcioosobową rodzinę. Co można kupić za taką ilość pieniędzy? Niewiele. – Zazwyczaj brakuje nam pieniędzy na opłaty, mamy zaległości w płaceniu czynszu, oszczędzamy jak możemy na jedzeniu, nie wykupujemy leków – wylicza Pan Rafał.
Pani Kasia marzy o tym, by znaleźć pracę: – To by nam trochę pomogło. Mąż się zapracowuje, a pieniądze dostaje takie, że i tak nie jest w stanie utrzymać rodziny. A ja najbardziej proszę o zdrowie dla Adasia.

8-letni-Adaś jest chory – ma wrodzoną wadę serca, przez co jest pod ciągłą opieką lekarzy i wielu rzeczy nie może robić. Bardzo lubi rysować i malować. – W domu i w szkole najbardziej nie lubię, kiedy wszyscy mówią, żebym się nie przemęczał – mówi. – A ja chcę grać w piłkę.

12-letni Kamil bardzo lubi matematykę. Chciałby kiedyś uczyć inne dzieci. – Bardzo lubię też grać na komputerze, ale u kolegów, bo my nie mamy – dodaje.

Świętem jest niedziela: czasem wtedy chodzą na spacery. – W niedzielę gotuję obiad z dwóch dań, żeby chociaż w ten dzień dzieciaki były w pełni najedzone – opowiada Pani Kasia. – A nie tylko zupa i zupa...

Największe marzenie to, by nasze dzieci nie musiały żyć tak jak my – mówi Pan Rafał.
Kamil nie lubi jak w domu jest zimno, i jak mama płacze. Bardzo lubi chodzić do szkoły. Chciałby mieć komputer. I wygrać konkurs matematyczny.
Adaś chciałby, że zaczarować wszystkich, żeby nie byli chorzy. I mamę i tatę, żeby się śmiali.
Copyright © 2007-2017