Wykrzyczana radość
– Czułam się, jakbym sama dostała te wszystkie paczki! – śmiała się wolontariuszka Patrycja, z jednego ze sztabów w Krakowie. – To niesamowite, ile radości daje niesienie pomocy, i to wszystkim, darczyńcom i nam!
– Moi darczyńcy to cudowni ludzie, spotkam się z nimi jeszcze raz w tym tygodniu – cieszy się Magda. – Prócz tego, że przygotowali fantastyczną paczkę, teraz jeszcze zdecydowali się zapłacić zadłużenie tej rodziny. Jestem tak szczęśliwa, że w tym uczestniczyłam!

– Po raz pierwszy w życiu przekonałam się, że można się rozpłakać ze wzruszenia wyciągając olej kujawski z kartonu – opowiadała Kasia, wolontariuszka o reakcji na otrzymaną paczkę Pani Magdy, samotnej mamy czwórki dzieci.
Wszystkie te emocje otrzymały swój wyraz podczas happeningu „Wykrzycz swoją radość pomagania”. Przy świetle pochodni odbijającym się w wodach Wisły setki wolontariuszy z Krakowa i Małopolski krzyczały, jak wiele radości daje niesienie pomocy.
– Wszystko to, co działo się w ubiegły weekend i co dzieje się teraz, to dzieło Waszych rąk – mówił do wolontariuszy ks. Jacek WIOSNA Stryczek, pomysłodawca SZLACHETNEJ PACZKI i prezes Stowarzyszenia WIOSNA, organizatora akcji. – To dzięki Waszemu zaangażowaniu w kontakt z rodziną i w relacje z darczyńcami możliwe było przekazanie tak dużej ilości pomocy. To akcja inna niż wszystkie inne, nie zgadzająca się z mentalnością Polaków. A my tę mentalność zmieniamy, o czym świadczą efekty Wasze pracy.
Wolontariusze SZLACHETNEJ PACZKI z Krakowa i Małopolski zorganizowali i przekazali pomoc dla 1595 rodzin w szczególnie trudnej sytuacji materialnej.
Przeczytaj o tym, co działo się podczas finału.




























