Ziarenko sukcesu
Polacy znani są z tego, że sobie nawzajem zazdroszczą. W Polsce lepiej nie chwalić się sukcesem; nawet o nowym aucie należy mówić z akcentem na rysę na zderzaku, choćby w środku rozpierała nas radość. Może dlatego wciąż jesteśmy biedniejsi od innych – przecież lepiej i bezpieczniej jest cieszyć się cudzym sukcesem i towarzyszyć mu. Ale atmosfera sukcesu się udziela, w niej pojawiają się nowe szanse. Tak buduje się na przykład społeczeństwo amerykańskie. A ja wierzę nie tylko w sukces tych, którzy go już odnieśli. Wierzę, że warto dawać szansę na sukces tym, którzy teraz znają tylko porażkę. Małą szansę: wiarę w człowieka. Warto dostrzec w nim dobro. Potencjał. Od pucybuta do milionera - ja chciałbym dać szansę każdemu pucybutowi. Przecież sam od tego nie zbiednieję, a może przy okazji atmosfera jego sukcesu udzieli się mnie?
powrót



























