Natalia w UBS


Najpierw było powitanie na recepcji, gdzie Natalia dostała kartę identyfikacyjną ze swoim zdjęciem – dokładnie taką, jaką nosi tu każdy pracownik. Od tego momentu prestiżowe podwoje firmy stanęły przed nią otworem.

Na początku dzieci zostały zaproszone do działu HR, gdzie mogły przetestować telefony, pobujać się w pracowniczych fotelach i wziąć udział w konkursie – zgadywance. Każdy z uczniów musiał w nim namalować swój wymarzony zawód tak, by trudno go było odgadnąć. Następnie dzieciaki dowiedziały się, jak przenieść pracę i zadania z jednego kontynentu na drugi. Teoretyczne przygotowanie od razu przetestowały w praktyce: wybrały Kanadę, a miejsce docelowe dla przenosin – Polskę. Przenosiły po kolei wszystkie przedmioty na specjalnie do tego celu przygotowanej tablicy, począwszy od krzesła, a skończywszy na posiłkach - bo przecież pracownicy muszą coś jeść. Z każdą chwilą pomiędzy dziećmi a pracownikami UBS nawiązywał się coraz lepszy kontakt, a w końcu obie grupy zaczęły się ze sobą świetnie bawić. To, co miało nastąpić dalej, przeszło nasze najśmielsze oczekiwania: dzieci opanowały UBS! Pracownicy po kolei zaczęli odchodzić od swoich biurek, grać z dziećmi w piłkarzyki i częstować je gorącą czekoladą. Na cichych zazwyczaj korytarzach firmy zapanował zgiełk, śmiech i radość.

Następnie dzieci mogły doświadczyć fascynujących możliwości nowoczesnej audio- i telekonferencji, kierowane wskazówkami, które pracownicy przekazywali im przez specjalny telefon do konferencji, dzieci uruchomiły kamerę oraz ogromne monitory i tym oto sposobem mogły zobaczyć siebie na ekranie! Zabawie super nowoczesną aparaturą i pilotem kontrolującym obraz kamery nie było końca!, Do pełni radości brakowało jedynie zabawy na komputerach. Dzieci zostały zaproszone do nowoczesnej sali, gdzie rozsiadły się z pracownikami przy stanowiskach komputerowych – mogły tam zagrać w grę, polegającą na odnalezieniu różnic w dwóch rysunkach. Piękna grafika komputerowa zafascynowała dzieciaki, a pracownicy mieli ogromną radość, widząc, jak intensywnie ich mali goście przeżywają każdą chwilę.

Dzień w UBS zakończyło spotkanie z samym Prezesem, który każdemu dziecku pozwolił usiąść na swoim fotelu. Radosne dzieciaki, z torbami pełnymi prezentów i cukierków, opuszczały siedzibę firmy z przekonaniem, że tak naprawdę, jeśli tylko będą tego chciały, wrócą tutaj za kilka lat, jako przyszli pracownicy.

Patrycja Krynicka

Zdjęcia:

Copyright © 2007-2010  •  Wykonanie: INVENTOR Multimedia