Ania: lekcja latania w Sabre
„Samolot linii Londyn – Kraków, wydaję pozwolenie na lot. Proszę przygotować się do startu!” – choć pas startowy z taśmy klejącej sięga tylko od drzwi do stołu konferencyjnego, w głosie 10-letniej Ani słychać pełne zawodowstwo. Z okazji Dnia Dziecka w biurze Sabre Holdings w rolę kontrolera lotów wcieliła się uczennica AKADEMII PRZYSZŁOŚCI.
Czy dziewczyna może zostać pilotem? Czego potrzebuje samolot do startu? W jaki sposób gimnazjalista może zacząć swoją przygodę z lotnictwem? Z tymi i innymi pytaniami musieli się uporać pracownicy firmy Sabre Holdings, kiedy 5 czerwca na ich specjalne zaproszenie siedzibę firmy opanowali dociekliwi poszukiwacze sukcesów ze Stowarzyszenia WIOSNA.
Duże możliwości dziewcząt w dziedzinie lotnictwa już kilka chwil po teoretycznym przygotowaniu potwierdziła Ala, która z powodzeniem i wprawą doświadczonego pilota obsługiwała loty na linii Paryż – Londyn. Podczas interaktywnej gry, przygotowanej dla dzieci przez pracowników firmy, podkrakowskie biuro Sabre na godzinę zamieniło się w prawdziwą przestrzeń powietrzną – z pasem startowym, obsługą techniczną w osobie 10-letniej Ani i kursującymi tam i z powrotem samolotami. Z lotniczych usług swoich podopiecznych korzystali ich Wiosenni tutorzy – tego dnia mogli swobodnie przemieszczać się między Paryżem, Londynem i Krakowem.
Kiedy wszystkie maszyny odbyły już zaplanowane kursy, rozgorzała dyskusja na temat tego, który samolot jest najlepszy. Ania nie miała cienia wątpliwości – przecież ten, który przypadł jej w udziale, lata do Disneylandu! 14-letni Mateusz był innego zdania: przekonywał nas o wyższości swojego samolotu ze względu na to, ze spala najmniej paliwa, przez co jest przyjazny dla środowiska.
Od słowa do słowa przeszliśmy do tematu marzeń i zawodowych aspiracji. Wtedy to okazało się, że 12-letnia Natalia ma takie same plany na przyszłość jak nieco od niej starszy pracownik Sabre Holdings, pan Andrzej – on też kiedyś chciał zostać zoologiem! Szóstoklasista Karol, który w przyszłości zamierza zostać elektronikiem, z miejsca dostał od pana Andrzeja propozycję pracy w Sabre – tyle że dopiero za kilka lat… Cóż, nie dziwi nas to wcale – przecież każde dziecko ma prawo do sukcesu!
Przyjaciele z Sabre Holdings zadbali o to, by teorię latania poprzedził praktyczny wstęp: dzięki ich zaproszeniu przed południem dzieci i ich tutorzy zwiedzali Lotnisko Garnizonowe w Balicach. Atrakcji było tam bez liku: od odwiedzin w Sali Tradycji Krakowskiego Lotnictwa Wojskowego, poprzez prezentacje specjalistycznego sprzętu, po próbowanie swoich sił za sterami samolotu CASA C-295M. Wszyscy skorzystali też z okazji sprawdzenia swojego strzeleckiego oka, dziewczyny (jak to dziewczyny!) przymierzały wojskowy ekwipunek oraz konwersowały z żołnierzami przez radiostację (o czym? – to oczywiście ściśle tajne!). Wszędobylski Mateusz na kilka chwil zniknął nawet w środku profesjonalnego stroju przeciwogniowego. Tylko 10-letni Michał nie musiał korzystać z eksponowanych strojów – tego dnia wystąpił bowiem od stóp do głów w barwach ochronnych moro. To się nazywa przygotowanie to akcji!
Czy ktoś z nas chce zostać pilotem po tym dniu pełnym lotniczych atrakcji? Oczywiście każdy! A niektórzy nawet, jak szóstoklasista Emil, aspirują do jeszcze ważniejszej funkcji – Ministra Obrony Narodowej. Uczniowie AKADEMII PRZYSZŁOŚCI po raz kolejny udowodnili, że naprawdę są dzieciakami wysokich lotów!
Dorota Mularz
Za skrzydła dla dzieci dziękujemy wszystkim Przyjaciołom z Sabre Holdings, a w szczególności: Justynie Ożóg, która wymyśliła formułę naszego spotkania, a także Ani Behlert, Kubie Dziwiszowi i Andrzejowi Kubiczowi, którzy 5 czerwca dzielnie dokonywali uskrzydlania naszych podopiecznych.


































