Natalka: być kimś ważnym - Newsletter 8 VI 2009 r.
„Poczułam się, jakbym miała władzę nad wszystkimi. Fotel dyrektora był skórzany, mięciutki i się kręcił” – tak 12-letnia Natalka wspomina minutę spędzoną na miejscu dyrektora Bogdana Wasztyla, szefa krakowskiego oddziału TVP.
1 czerwca z okazji Dnia Dziecka uczniowie AKADEMII PRZYSZŁOŚCI odwiedzili pana dyrektora w jego gabinecie. To właśnie od minuty spędzonej w fotelu szefa zaczęło się dla nich zwiedzanie telewizji. Nie wszyscy odważyli się wypróbować magiczne krzesło – ale czy ktokolwiek mógłby wątpić, że jest to przeżycie z kategorii wyjątkowych? Zwłaszcza, jeśli ma się od 8 do 14 lat, nie sięga stopami podłogi i na co dzień walczy z zawiłościami ortografii oraz własną niewiara w sukces.
Jak się okazało, przymiarka do dyrektorskiego fotela była zaledwie początkiem emocjonujących wrażeń w gmachu przy ulicy Krzemionki 30, gdzie mieści się krakowski oddział TVP. Pan Roman Barbasz, pełniący w tym dniu rolę gospodarza telewizji, zadbał o to, by program wycieczki był wypełniony atrakcjami po brzegi. Dzieci ciekawiło wszystko: elektroniczna mapa pogody, blue box, telewizyjna rekwizytornia i scenografia studia, w którym nagrywany jest program „Młodzież kontra”. Pod wrażeniem tej niezwykłej scenerii nieśmiała zazwyczaj Natalka zgodziła się nawet udzielić wywiadu do kamery. Z kolei 13-letniego Krystiana o wrażenia z niezwykłej wycieczki wypytała Marta Paluch, dziennikarka „Gazety Krakowskiej”. „Żeby zostać dyrektorem telewizji, trzeba najpierw pracować 40 lat!” – podsumował chłopiec spotkanie na wysokim szczeblu. I zastrzegł: „Tylko niech pani koniecznie napisze, że to mówił Krystian Ozga!”.
Niewykluczone, że tych 40 lat dla któregoś z dzieci właśnie się zaczęło – od tej jednej minuty na miejscu szefa telewizji. Bo przecież „Fajnie by było być kimś ważnym…” – jak powiedziała 13-letnia Natalka z wysokości dyrektorskiego fotela.
powrót






























