Wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza! - Newsletter 27.03.2009 r.
Ofiarując wsparcie, trzeba to robić mądrze i celowo – tak, aby pomoc nie demoralizowała, ale aktywizowała ludzi. Wspierający ten proces wolontariusze muszą być odpowiednio przeszkoleni, wyposażeni we właściwe narzędzia i nastawieni na rezultat. Jak prawdziwi manedżerowie powinni oni twórczo myśleć i szukać rozwiązań. WIOSNA jest więc jak firma, u podstaw której leżą wartości i biznesowe podejście do problemu pomocy.
Z Katarzyną Warchał – właścicielką firmy Brand Up - rozmawia Joanna Kłosowska ze Stowarzyszenia WIOSNA
Kasiu, najpierw pytanie trochę przewrotne: czy biznes ma płeć? Czy można mówić, że jest bardziej męski lub bardziej kobiecy?
Myślę, że biznes jest – lub ma być – profesjonalny. Płeć nadaje mu natomiast pewien indywidualny wymiar, tak samo zresztą, jak osobowość czy narodowość partnerów biznesowych.
Masz ponad 11-letni staż menedżerski i doświadczenie w zarządzaniu w międzynarodowych korporacjach. Jako Dyrektor Generalny w Sainsbury's Europe samodzielnie stworzyłaś biuro zakupowe firmy Sainsbury's w Polsce. Teraz z powodzeniem rozkręcasz własną firmę konsultingową – Brand Up – i to w chwili, gdy rekiny finansjery załamują ręce nad kryzysem. Jak wygląda budowanie takiego sukcesu z perspektywy kobiety? W końcu, abstrahując nawet od feministycznych stereotypów, trudno przeoczyć fakt, że świat biznesu jest ciągle zdominowany przez mężczyzn.
Opowiem Ci o moich obserwacjach „paralotniczych”. W swojej pracy dużo podróżuję. Jeszcze 7-8 lat temu często zdarzało się, że byłam jedyną kobietą, czekającą na swój lot w tzw. Bussines Lounge, na różnych lotniskach. Może czasem pojawiła się jakaś żona prezesa z dzieckiem. Reszta to wszystko byli mężczyźni. Od jakiegoś czasu to się zmienia – tak jak to, że coraz więcej managerów lata economy. Pojawienie się większej liczby kobiet w biznesie to zmiana na lepsze, bo biznes powinien być odzwierciedleniem społeczeństwa, a kobiety mogą bardzo wiele dobrego do niego wnieść.
Wiem, że w zarządzanych przez Ciebie zespołach pracowały w większości kobiety – w Brand Up panie to 75% wszystkich pracowników. To przypadek czy prawidłowość?
Nigdy się nad tym nie zastanawiałam, ale myślę, że może wynika to z faktu, że jestem wymagającym szefem, a paniom jakoś łatwiej było sprostać moim wysokim wymaganiom. Gdy rekrutowałam pracowników do biura Sainsbury’s to wyznacznikiem oczywiście nie była płeć, lecz kompetencje zawodowe. I tak jest zawsze – ale czy to moja wina, ze kobiety były po prostu lepsze? Paradoksalnie, zawsze twierdziłam, że wolę pracować z facetami!
Zakładanie nowej firmy to dość brawurowe działanie w rzeczywistości kryzysu, gdy wokół nawołuje się do cięcia wydatków i ostrożności w inwestycjach. Dlaczego powstał Brand Up?
Co do Brand Up (www.brand-up.pl), to faktycznie ta inicjatywa ma swoje początki w obiektywnie trudnych czasach, ale – jak to mówią – „Co cię nie zabije, to cię wzmocni”. Brand Up jest naturalną kontynuacją mojego rozwoju zawodowego. Będąc przez wiele lat managerem i to bardzo dobrze wyszkolonym przez zachodnie firmy, postanowiłam wspomóc swoją wiedzą polskie przedsiębiorstwa, więc jest tu także element patriotyczny. (śmiech) Poza tym, coachując czy też szkoląc na przykład z inteligencji emocjonalnej lub radzenia sobie ze stresem, pomagamy ludziom przechodzić przez kryzys; czy to indywidualnie, czy w grupie. Wiele firm oszczędza obecnie na szkoleniach – a to chyba błąd, bo pieniądze mądrze tu wydane powinny wyposażyć pracowników w umiejętności, które z sukcesem dla firmy pomogą im przejść przez te czasy pełne wyzwań.
Waszym celem jest doradztwo dla polskich przedsiębiorców, chcących współpracować z partnerami z zagranicznych rynków. Powiedz, jak polskie firmy są postrzegane za granicą?
To oczywiście zależy od sektora firmy i nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Na pewno mogę powiedzieć, że im większa jest nasza wiedza o zagranicznym rynku i partnerach, tym więcej w nas pokory, ale i pewności siebie co do naszych atutów i przewag konkurencyjnych.
Czy według Ciebie różnice kulturowe mogą rzutować na sukces handlowy? Co powinien wiedzieć polski przedsiębiorca, szykując się do ekspansji na zagraniczne rynki?
Różnice kulturowe to bardzo ważny czynnik biznesowy, nawet w tym pozornie coraz bardziej zunifikowanym kulturowo świecie. Z moich obserwacji wynika, że czasami stawały się one przyczyną bardzo bolesnych porażek polskich przedsiębiorców na zagranicznych rynkach. Skuteczną bronią przeciwko nim jest wiedza, wiedza i jeszcze raz wiedza! A w przypadku wątpliwości – pytania kierowane do tych, co wiedzą, czyli nas – doradców.
Kiedyś powiedziałaś, że Twoją główną wadą jest lenistwo. Tymczasem Twoja praca zawodowa wymaga od Ciebie dużego nakładu energii, jesteś żoną, matką czworga dzieci i znajdujesz jeszcze czas na działalność społeczną oraz wolontariat. Co daje Ci ten rodzaj zaangażowania?
Nic, co w życiu robię, nie miałoby miejsca bez wsparcia ze strony mojego męża, Pawła. To również on wprowadził mnie w środowisko Stowarzyszenia WIOSNA i ludzi z Klubu 100, który zrzesza osoby wspierające WIOSNĘ finansowo. Lenistwo, o którym wspomniałaś, jest faktycznie znaczące, ale staje się też okazją do przełamywania własnych słabości i ustalania dla siebie w życiu właściwych wartości, celów i priorytetów. I ja to właśnie na co dzień robię.
Od niedawna pełnisz funkcję Wiceprezesa Stowarzyszenia WIOSNA – organizacji, która w świecie wartości stara się działać w sposób rynkowy: przez inwestycje prowadzące do pomnażania dobra. Jak udaje się w WIOŚNIE przenosić biznesowe mechanizmy na dobroczynność?
WIOSNA to wciąż rozrastająca się i rozwijająca organizacja. U jej podstaw leżą wartości i biznesowe podejście do problemu pomocy. Ofiarując wsparcie, trzeba to robić mądrze i celowo – tak, aby pomoc nie demoralizowała, ale aktywizowała zarówno darczyńców, jak beneficjentów. Również osoby wspierające ten proces – wolontariusze – muszą być odpowiednio przeszkolone oraz wyposażone we właściwe narzędzia i nastawione na cel, rezultat. Muszą one twórczo myśleć i szukać rozwiązań. Czy ten opis zakresu ich kompetencji nie przypomina Ci profilu każdego managera? WIOSNA to także ciągłe zmiany i rozwój, więc umiejętność przeprowadzania ludzi przez zmiany jest tu nieodzowna. Mogę powiedzieć, że WIOSNA jest jak prawdziwa firma, która naprawdę poważnie traktuje swoją misję i wartości.
Na koniec pytanie „ogólnohumanistyczne”: co jest dla Ciebie najważniejsze?
Moja wiara i wypływający z niej głęboki szacunek do każdego spotkanego człowieka. Wliczam w to także mojego męża i dzieci (śmiech).
Katarzyna Warchał – z wykształcenia: teolog-anglistka, z zawodu: manager, obecnie – właścicielka firmy konsultingowej Brand Up. Od ubiegłego roku pełni rolę Wiceprezesa Stowarzyszenia WIOSNA. W pracy jest z niej inspirująca oraz niezwykle energiczna szefowa, mimo że – jak sama twierdzi – jej największa wada to lenistwo. Niezastąpiona racjonalizatorka wszystkiego. Prywatnie – bardzo fajny człowiek!
Brand Up – firma consultingowa, specjalizująca się w zagadnieniach handlowych, logistycznych oraz w systemach zarządzania jakością. Bazuje na praktycznej wiedzy, zdobytej w trakcie bezpośredniej współpracy z europejskimi producentami sektora spożywczego i przemysłowego przy wprowadzaniu ich produktów do polskich i zagranicznych sieci handlowych. Swoim klientom pomaga poszerzyć rynki zbytu, usprawnić komunikację z partnerami handlowymi, zoptymalizować procesy zakupowe, jakościowe, produkcyjne i logistyczne. Drugim ważnym polem działalności firmy jest organizowanie szkoleń z zakresu tzw. umiejętności „miękkich”, w tym – komunikowania i współpracy w grupie. Poprzez mentoring i coaching Brand Up pomaga przedsiębiorstwom skutecznie rozwijać kompetencje swoich pracowników.
Jeśli chcesz zostać członkiem Klubu 100, napisz: klub100@wiosna.org.pl.
powrót



























