BĄDŹ SZLACHETNY - NEWSLETTER 17.XII.2008

Właśnie otrzymałyśmy z mamą paczkę i wypełniłyśmy ankietę. Nasza paczka była bardzo bogata, dlatego wielu drobnych, a cieszących serce rzeczy, nie zobaczyłyśmy na pierwszy rzut oka i nie wpisałyśmy do ankiety zwrotnej. Jeśli można prosić o dopisanie kilku szczegółów w ankiecie dla Naszej Rodziny, będziemy wdzięczne. Ponad to, co już wpisałyśmy w ankietę, chciałabym dodać, że mnie osobiście ogromną radość sprawił upominek w postaci kosmetyków oraz słodycze. Ważne (a też nie zostało wpisane), że Nasza Rodzina zadbała o moją mamę, która nie może używać zwykłego mydła i szamponu, bo ma alergię. Dostała wspaniałe, specjalne kosmetyki dla alergików. Bardzo miłe były także życzenia świąteczne od Naszej Rodziny. Jeszcze raz dziękujemy za wszystko i życzymy wesołych Świąt Bożego Narodzenia. Nasze na pewno będą radosne.
Z poważaniem,


Stanisława i Aleksandra z podkarpackiego


Postanowiłam zrobić PACZKĘ ze swoim rokiem. Okazało się, że wieść o akcji bardzo szybko rozeszła się na uczelni i wkrótce wszystkie roczniki z naszego wydziału robiły swoje paczki. Chciałam Wam podziękować za tą akcję. Pojedynczo zazwyczaj jesteśmy bezradni wobec biedy, która nas otacza, ale gdy się zjednoczyliśmy, byliśmy w stanie zrobić wielką rzecz - przynieść radość na Święta rodzinie, która bardzo tego potrzebowała. Hojność, szlachetność i zaangażowanie w akcję moich Przyjaciół z uczelni przerosła moje najśmielsze oczekiwania. Na początku martwiliśmy się, czy uda nam się zorganizować chociaż parę drobnych upominków, a w rezultacie zrobiliśmy zakupy za ok. 950zł!!! Do tego doszły rzeczy materialne, które wszyscy dorzucali do paczki: pościel, zeszyty, słodycze itp. Hitem był miś od ludzi z IV roku ;)

Marysia, studentka 3 roku matematyki na Politechnice Krakowskiej

Chciałabym zapytać, czy jest możliwość długoterminowej pomocy dla którejś z rodzin, którymi Państwo się opiekują? Przyznam, że przeczytane na Państwa stronie historie strasznie mnie wzruszyły i pomyślałam, że może jest możliwość, aby z Państwa pomocą zaopiekować się jakąś rodziną na stałe? Zrobiłam z rodziną paczkę dla jednej z rodzin ale mam poczucie, że to za mało. Chętnie zobowiążę się do kupowania biletów miesięcznych, płacenia w szkole za obiady czy po prostu wysyłania regularnych zakupów do rodziny, która takiej pomocy potrzebuje. Razem z mężem jesteśmy gotowi do pomocy rodzinie w każdym miejscu Polski.


Bibianna, darczyńca z Warszawy

Wolontariuszem w sztabie PACZKI jestem już drugi rok. Niektóre rodziny ankietowałem powtórnie. Czułem się wyróżniony tym, jak mnie przyjmowały. Odświętnie ubrania, herbata i to, że wszyscy pamiętali moje imię… W tym roku udało mi się również wciągnąć do akcji moją dziewczynę i brata. Ania (dziennikarka) negocjowała z lokalnymi mediami, żeby o akcji stało się głośno, a Marcin był sztabowym kierowcą i głównym dźwigającym. Pomimo permanentnego niewysypiania się podczas akcji już dziś nie możemy się doczekać przyszłorocznej PACZKI!

Krystian, wolontariusz w krakowskim sztabie PACZKI


Przed wyjściem do rodziny, którą miałam ankietować, pokłóciłam się z mamą. Powód banalny – chciałam droższe buty niż mama chciała mi kupić. Byłam zła i w złości wykrzyczałam jej parę nieprzemyślanych rzeczy. A później wizyta w domu Pani Kasi… Ubóstwo, kalectwo dzieci, a ona uśmiechnięta mówi nam: najważniejsze, że mogą być razem. Zetknięcie się ze światem tych ludzi uświadomiło mi, jak rzadko doceniam to, co sama mam. Wróciłam do domu i przeprosiłam mamę. I za te przeprosiny Wam dziękuję.

Monika, wolontariuszka z Łodzi



powrót
Copyright © 2007-2010  •  Wykonanie: INVENTOR Multimedia