SŁOWO NA CZAS - NEWSLETTER 17.XII.2008
„Liczba rodzin oczekujących: 0.
Brawo!!!!!!!!!!!!!!!
Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!”
Takiego maila wysłał nam pan Ryszard, wolontariusz PACZKI. Jak wyrazić PACZKOWĄ radość, jeżeli wcześniej przeżywaliśmy smutek? Spotykając prawdziwą biedę, często zupełnie niezawinioną, niespodziewaną i niszczącą - sam się załamywałem. Pisanie raportu o biedzie było jednym z najtrudniejszych zadań w moim życiu. I ta świadomość, że sam nie jestem w stanie wszystkim pomóc, że stworzyłem razem z WIOSNĄ jedynie szansę… Ale czy się uda? Czy nie zawiodą się ci wszyscy, dla których poza PACZKĄ nie ma już nadziei?
Nie zawiedli się! Jak piękne są te wszystkie opowieści o wnoszonych prezentach, o łzach szczęścia… Co tam opowieści – piękni są ludzie, którzy dostali nadzieję!
W tym roku PACZKA niesamowicie się rozrosła, jeżeli chodzi o zaangażowanie darczyńców. Powstała moda na „zarażanie” pomocą, na wciąganie innych do PACZKI Szlachetnych – którzy przygotują prezenty. Obliczamy, że pomoc dla jednej rodziny przygotowywało średnio 11 osób, a i tak nie wiem, czy nie więcej. Paczki były robione w firmach, szkołach, na uczelniach, a dodatkowo dołączali się do nich znajomi, przyjaciele, członkowie rodziny. Czasami rozmawiając o akcji, mieliśmy wrażenie, że wszyscy wokół robią paczki
W tym roku chciałbym szczególnie podziękować liderom rejonów i wolontariuszom. Bez nich nie byłoby całej akcji. Policzmy: jeden lider gromadzi ok. 10 wolontariuszy i razem przygotowują pomoc dla 30 rodzin - czyli w sumie to ok. 150 osób. Po stronie darczyńców dla jednej rodziny pomoc przygotowywało ok. 11 osób, czyli dla 30 – 330 osób. Sumując – to prawie 500 osób!!!
A praca jednego wolontariusza, który ma pod opieką 3 rodziny oraz statystycznie 33 darczyńców – to prawie 50 osób! Tak wiele zależy od jednej osoby.
Dziękuję. Szczególnie w imieniu… No właśnie: właściwie nas wszystkich. Zaczęło się od licznika – ale co tam liczby!!! Tu szczęście znajdują konkretni ludzie. Ja też. Dziękuję.
ks. Jacek Stryczek
Prezes Zarządu Stowarzyszenia WIOSNA
powrót
Brawo!!!!!!!!!!!!!!!
Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!”
Takiego maila wysłał nam pan Ryszard, wolontariusz PACZKI. Jak wyrazić PACZKOWĄ radość, jeżeli wcześniej przeżywaliśmy smutek? Spotykając prawdziwą biedę, często zupełnie niezawinioną, niespodziewaną i niszczącą - sam się załamywałem. Pisanie raportu o biedzie było jednym z najtrudniejszych zadań w moim życiu. I ta świadomość, że sam nie jestem w stanie wszystkim pomóc, że stworzyłem razem z WIOSNĄ jedynie szansę… Ale czy się uda? Czy nie zawiodą się ci wszyscy, dla których poza PACZKĄ nie ma już nadziei?
Nie zawiedli się! Jak piękne są te wszystkie opowieści o wnoszonych prezentach, o łzach szczęścia… Co tam opowieści – piękni są ludzie, którzy dostali nadzieję!
W tym roku PACZKA niesamowicie się rozrosła, jeżeli chodzi o zaangażowanie darczyńców. Powstała moda na „zarażanie” pomocą, na wciąganie innych do PACZKI Szlachetnych – którzy przygotują prezenty. Obliczamy, że pomoc dla jednej rodziny przygotowywało średnio 11 osób, a i tak nie wiem, czy nie więcej. Paczki były robione w firmach, szkołach, na uczelniach, a dodatkowo dołączali się do nich znajomi, przyjaciele, członkowie rodziny. Czasami rozmawiając o akcji, mieliśmy wrażenie, że wszyscy wokół robią paczki
W tym roku chciałbym szczególnie podziękować liderom rejonów i wolontariuszom. Bez nich nie byłoby całej akcji. Policzmy: jeden lider gromadzi ok. 10 wolontariuszy i razem przygotowują pomoc dla 30 rodzin - czyli w sumie to ok. 150 osób. Po stronie darczyńców dla jednej rodziny pomoc przygotowywało ok. 11 osób, czyli dla 30 – 330 osób. Sumując – to prawie 500 osób!!!
A praca jednego wolontariusza, który ma pod opieką 3 rodziny oraz statystycznie 33 darczyńców – to prawie 50 osób! Tak wiele zależy od jednej osoby.
Dziękuję. Szczególnie w imieniu… No właśnie: właściwie nas wszystkich. Zaczęło się od licznika – ale co tam liczby!!! Tu szczęście znajdują konkretni ludzie. Ja też. Dziękuję.
ks. Jacek Stryczek
Prezes Zarządu Stowarzyszenia WIOSNA
powrót



























