BILET - NEWSLETTER 9.XII.2008 r


Kacper jest naprawdę dobrym uczniem. Stara się nie opuszczać lekcji, ale do szkoły ma 17 kilometrów. Gdy w domu brakuje na chleb, nie starcza też na bilet autobusowy dla niego. Wiosną i latem da się jeszcze jakoś wytrzymać – wystarczy wcześniej wstawać. Najgorzej jest w zimie – wtedy Kacper marzy tylko o jednym: o bilecie na autobus. Miesięcznym.

Rodzina Kacpra w trudnej sytuacji jest właściwie od zawsze. Ojciec chłopca jest alkoholikiem i kompletnie się nim nie interesuje, podobnie jak jego siostrą Kamilą i bratem Danielem. Trójką dzieci i domem całe życie zajmowała się mama – pani Ewa, dopóki nie zdiagnozowano u niej raka piersi. Postępująca choroba pozbawiła ją sił. Całe dnie spędza teraz przykuta do łóżka.

Dzieci – obecnie już dorastające - mieszkają w domu, który nadaje się jeśli nie do rozbiórki, to do generalnego remontu. Miesięczne dochody rodziny to ok. 430 zł ( ojciec nie przynosi do domu żadnych pieniędzy), co ledwo starcza na opłaty, koszty leczenia matki oraz skromne wyżywienie – 2 bochenki chleba i mleko każdego dnia.

Kacper jest naprawdę pilnym uczniem. Stara się nie opuszczać bez przyczyny zajęć w szkole, jednak gdy w domu brakuje pieniędzy na najpotrzebniejsze rzeczy z jedzeniem włącznie, często po prostu nie ma pieniędzy na dojazd do szkoły, oddalonej od jego domu o 17 kilometrów. Gdy pogoda jest ładna, Kacper pokonuje tę trasę na rowerze. Zimą czasem ratują go nauczyciele, którzy znają jego sytuację i kupują mu bilety na autobus. Kacper marzy o swoim własnym, miesięcznym...


powrót

Copyright © 2007-2010  •  Wykonanie: INVENTOR Multimedia