Magda - NEWSLETTER 4.XII.2008
W wojewódzkim szpitalu onkologicznym brak wolnych miejsc. Magda przez kilkanaście minut kłóci się z lekarzem, zanim ojca przyjmą do szpitala. Kilka chemioterapii, podwójne dawki morfiny. Już nic nie pomaga. W lipcu Magda odbiera telefon: „Mamy dla pani złą wiadomość”. Tydzień po pogrzebie, trzy miesiące po śmierci mamy wychodzi za mąż za swojego narzeczonego. Nie chce dopuścić, żeby jej dwie niepełnoletnie siostry trafiły do domu dziecka. Będzie teraz dla nich rodziną zastępczą. Ma dwadzieścia lat.
Magda, teraz już dwudziestojednoletnia, jest bardzo skromna, odpowiedzialna i dojrzała. Pamiętam ją z czasów szkolnych – chodziliśmy do jednego gimnazjum. Wtedy nie widziałem w niej nic szczególnego – ot, zwykła dziewczyna, jak większość moich koleżanek interesowała się ciuchami i chłopakami.
Ta „zwyczajność” kończy się trzy lata temu, kiedy umiera dziadek Magdy. Potem – w ubiegłym roku w styczniu – umiera także babcia. Bardzo cierpi przed śmiercią – Magda płacze, opowiadając mi o tym. Wszyscy czuja stratę, ale krótko po tym wydarzeniu wydarza się coś dobrego: Magda rodzi córeczkę. Piękne, zdrowe dziecko. Radość mąci wykryty u mamy nowotwór. W kwietniu tuż przed Wielkanocą mama upada na podłogę. Ból w okolicach podbrzusza jest nie do zniesienia. Kiedy przyjeżdża pogotowie, matka leży na kolanach Magdy. Lekarz mówi, że to już prawie koniec. Po kilku dniach w szpitalu mama umiera. Tata coraz częściej skarży się na bóle głowy. Seria badań, godziny spędzone w poczekalniach przychodni i diagnoza: złośliwy guz mózgu. Ojciec powoli traci wzrok, bardzo cierpi, ale w wojewódzkim szpitalu onkologicznym brak wolnych miejsc. Magda przez kilkanaście minut kłóci się z lekarzem, zanim ojca przyjmą do szpitala. Kilka chemioterapii, podwójne dawki morfiny. Już nic nie pomaga. W lipcu Magda odbiera telefon: „Mamy dla pani złą wiadomość”.
Szok. Panika. Bezradność. Łzy.
Tydzień po pogrzebie, trzy miesiące po śmierci mamy Magda wychodzi za mąż za Michała, swojego narzeczonego. Nie chce dopuścić, żeby jej dwie niepełnoletnie siostry trafiły do domu dziecka: będzie teraz dla nich rodziną zastępczą. Magda ma dwadzieścia lat.
Brak stałej pracy zmusza męża Magdy do wyjazdu za granicę. Finansowo Magdzie pomaga jej 18-letnia siostra – Aga, chora na astmę i atopowe zapalenie skóry. Jeszcze się uczy, ale po lekcjach dorabia w sklepie. Oparcie rodzina znajduje także w dorosłym już bracie i rodzicach Michała.
Po dwóch godzinach kończymy wypełnianie ankiety – Magda mówi, że potrzebowała takiej szczerej rozmowy z kimś. Ta rozmowa wtedy pomogła również nam – mnie i mojej koleżance, z którą ankietowałem rodzinę Magdy w ubiegłym roku.
Mamy nadal kontakt z Magdą. Byliśmy kilka razy u niej. Pomagamy jej z okazji świąt. Będąc tam niedawno z ankietą SZLACHETNEJ PACZKI, dowiedzieliśmy się, że jest w ciąży. Z Michałem zdecydowali się na kolejne dziecko, ponieważ Madzia ma problemy zdrowotne – lekarz powiedział, że jeśli chcą mieć drugie dziecko, powinni postarać się o nie jak najszybciej.
W małej miejscowości na Opolszczyźnie mieszka pewna rodzina. Można powiedzieć, że zwykła – taka, jakich wiele. Taka jak ponad 4 000 innych rodzin w bazie SZLACHETNEJ PACZKI. Tylko że odwiedzając ją, czuję, że moja praca z drugim człowiekiem ma sens.
Marcin Gawlita
Wolontariusz SZLACHETNEJ PACZKI
powrót




