PRZEZ SEN - NEWSLETTER 02.XII.2008


Jesteśmy na miejscu. Pukamy. Zza drzwi wychyla się mała postać. Wchodzimy do środka. Po mieszkaniu biega chłopczyk, chyba trochę onieśmielony naszym przybyciem. Prowadzi nas w głąb mieszkania – korytarz jest ciemny, nas też to trochę onieśmiela. W pokoju szafa, telewizor, stół, kanapa… Właściwie standard, gdyby nie szpitalne łóżko, które stoi w rogu. Leży na nim młoda dziewczyna - to córka pani Ani, od pięciu lat w śpiączce. Córka wymaga dwudziestoczterogodzinnej opieki. Mąż nie żyje. Właściwie to od jego śmierci w rodzinie zaczęły się zmiany. Potem wypadek córki… Siedzimy, rozmawiamy. Przez prawie godzinę mały Mateusz nie uśmiecha się ani razu. Zastanawiam się, czy w śpiączce można słyszeć pytanie: o czym marzysz? I czy wtedy w ogóle ma się jakieś marzenia. Chciałabym, żeby przyśniła jej się wymarzona PACZKA…

powrót
Copyright © 2007-2010  •  Wykonanie: INVENTOR Multimedia