WYLICZANKA – HAPPENING W KRAKOWIE NA ROZPOCZĘCIE PACZKI - NEWSLETTER 02.XII.2008
Niedziela, 30 listopada, godzina 12.30. Plac Mariacki w Krakowie na moment zamienia się we wnętrze pokoju, w którym przy stole siedzi szczęśliwa rodzina. W tle chór jak w greckiej tragedii, a z boku ludzie pracujący przy rozkładaniu tekturowych pudełek. Chór skanduje wyliczankę: „Entliczek, pentliczek, niebieski stoliczek…”. Po każdej wykrzyczanej frazie rodzina doświadcza nowego kataklizmu. Choroba. Utrata pracy. Długi. Samotność. Chór krzyczy: …BĘC!!! Rodzinie nie zostaje już nic. Wtedy ludzie z pudłami układają je dookoła nich: stawiają mur. Mur obojętności, za którym znika rodzina. W środku cisza. Ktoś z przechodniów podchodzi do muru. Ciekawie zagląda do środka przez szczelinę. Nic nie widać… Wyciąga jedno z pudeł i wtedy dostrzega rodzinę. Prosi innych o pomoc w rozbieraniu muru. Spotykają się. Po chwili radości rozglądają się dokoła. Podnoszą pudła i zaczynają je układać. Tworzą z nich wielką paczkę. SZLACHETNĄ PACZKĘ.
O happeningu WYKLUCZENI mówi Ula Smuła, koordynatorka akcji SZLACHETNA PACZKA:
Mocno i wyraziście ogłosiliśmy początek ósmej edycji akcji SZLACHETNA PACZKA. Bardzo wiało, mur z pudeł się chwiał, jakby przeczuwał, że tak się skończy całe to wydarzenie. Happening, który zorganizowaliśmy, był formą, którą najbardziej lubię – krótką, wyrazistą, nasyconą emocjonalną treścią. Chcieliśmy pokazać, że bieda jest nieprzewidywalna; że może dotknąć każdego. KAŻDEGO – niezależnie od statusu społecznego, zawartości portfela czy stanu zdrowia. Chcieliśmy powiedzieć, że jeśli nie nauczymy się pomagać sobie nawzajem, jeśli będziemy przechodzić obojętnie obok potrzebujących – entliczek, pentliczek, bęc! – w końcu to my sami możemy w wyniku różnych sytuacji doświadczyć biedy, a wtedy wokół nas tak samo urośnie mur obojętności, bezradności, poniżenia przez tych, którym akurat jest dobrze. W czasie happeningu demonstracyjnie zburzyliśmy taki symboliczny mur, budowany wokół biedy z kartonowych pudeł – bo w sytuacji, kiedy wypadłoby na nas – entliczek, pentliczek bęc! – chcemy otrzymać pomoc i wsparcie od tych, którzy nie są obojętni i zajęci sobą. Ale żeby tak się stało, trzeba o tym mówić ludziom dookoła. I po to był nasz happening.
powrót



























