Kasia Rogowiec - Ambasador Akademii Przyszłości

Mocna jako sportowiec, klasyczna jako narciarka i zupełnie niestandardowa jako człowiek. Katarzyna Rogowiec jest Ambasadorem Akademii Przyszłości.

Katarzyna straciła obie ręce w czasie sianokosów, gdy miała 3 latka. Nie pamięta chwil, kiedy była w pełni sprawna. Jeść i pić nauczyła się już bez rąk. Jako małe dziecko wypracowała wydolność fizyczną naśladując dorosłych przy codziennych czynnościach: przy zwyczajnym myciu podłogi (dlaczego miała to robić nogami, skoro babcia robiła to rękami?) lub przy sadzeniu ziemniaków… Nie lubi monotonii. Jej charakter sprawił, że otworzyła się na ludzi i na świat. Nie lubi ułatwiać sobie życia. Jeździ na rowerze, bez obaw siada za kółkiem, sama sobie sprząta i gotuje, maluje paznokcie u stóp… - Dzięki Bogu daję sobie radę. Nie potrafię tylko powiesić sobie zasłon – przyznaje.

Katarzyna jest dwukrotną mistrzynią paraolimpijską z Turynu. Zwyciężała w biegach narciarskich na 5 km techniką dowolną i na 15 km techniką klasyczną. W 2003 roku zdobyła trzy srebrne medale na mistrzostwach świata (w biegach na 10 i 15 km i w sztafecie 3x2,5). Rok później została mistrzynią świata w biathlonie. Wielokrotna mistrzyni Polski i Europy. - To są zwycięstwa tak naprawdę nad samym sobą – mówi w jednym z wywiadów. - Zwycięstwa, które uświadamiają, że ciągle żyję, że mogę się ciągle cieszyć, że znowu coś udało mi się przełamać, wywalczyć. Sportem zaraził ją tata już w dzieciństwie. Teraz świetnie łączy pracę zawodową z aktywnością fizyczną: pływa, biega, jeździ na rolkach i na nartach. Wysiłek fizyczny na siłowni regeneruje psychiczne zmęczenie po pracy w biurze.

Żyję dla ludzi...

- Każda moja aktywność i każde moje działanie związane jest z ludźmi – zaznacza Kasia. - Z moimi przyjaciółmi, którzy bardzo często dają mi ogromną siłę, kiedy mi gratulują. Częściowo robię to także dla nich, nie tylko dla siebie. Jest bardzo fajnie, kiedy można się samemu zmęczyć, dając radość innym i czuć, że się jest z ludźmi. To właśnie bliscy są największą wartością w jej życiu. Jest osobą bardzo prospołeczną, jak sama mówi, lubi żyć w „stadzie” a ono „nakręca” ją do działania.

Kasia jest absolwentką finansów publicznych Akademii Ekonomicznej w Krakowie. Skończyła także studia podyplomowe w Wyższej Szkole Zarządzania Personelem w Warszawie. W czasie studiów działała w organizacjach studenckich. Swobodnie mówi w kilku językach. Założyła z przyjaciółmi Teatr Języka Włoskiego, brała udział w wystawianych sztukach teatralnych. Po ukończeniu kursu dla pilotów wycieczek pilotowała grupy turystów wyjeżdżających do Włoch. Pracuje w regionalnym ośrodku polityki społecznej w Krakowie

Mimo bogatych kwalifikacji o pracę nie było łatwo. Niepełnosprawność odstraszała pracodawców. Kasia z powodu swej niepełnosprawności miała problemy z akceptacją samej siebie. - Środowisko, w którym rosłam było zupełnie „sprawne”, tylko ja różniłam się od reszty – wyjaśnia. - Bardzo długo nie mogłam oswoić się z moim wizerunkiem, narzucona koszula na ramionach, maskująca mój brak rąk towarzyszyła mi do III roku studiów, zaakceptowanie swojego wyglądu to w dużej mierze zasługa moich przyjaciół znajomych w połączeniu z koniecznością. Ludzie uświadamiali mi swymi zachowaniami, reakcjami i słowami, że nie myślą o mnie jako o odmieńcu. Dla nich byłam/jestem po prostu człowiekiem, osobą.

Z pewnością to nie przypadek, że osoba o takim temperamencie i z takim hartem ducha została Ambasadorem Akademii Przyszłości. A jej dewiza „żyję dla ludzi” doskonale wpisuje się w założenia tego projektu WIOSNY. Dziękujemy Kasiu!

Zdjęcia:

Copyright © 2007-2008  •  Wykonanie: INVENTOR Multimedia